Dyktat zjadaczy jajek
Żeby stwierdzić, czy jajko jest zepsute, wystarczy je powąchać. Tymczasem u nas przedstawiciele liberalno-lewicowych elit każą nam je najpierw zjadać. Bo jakże to mówić o nim jedynie na podstawie ulotnego zmysłu węchu.
Żeby stwierdzić, czy jajko jest zepsute, wystarczy je powąchać. Tymczasem u nas przedstawiciele liberalno-lewicowych elit każą nam je najpierw zjadać. Bo jakże to mówić o nim jedynie na podstawie ulotnego zmysłu węchu.
Przybywa ostatnio troszczących się o nasze kieszenie. Chcą nas oni chronić m.in. przed księżmi, o których słyszymy, że to korporacja materialistów i maszynka do robienia pieniędzy. Nawet w PRL tego rodzaju czarny PR nie był aż tak natarczywy.
„To samowola budowlana” – podniosła larum „Gazeta Wyborcza”. Powód?
Gdy przed ponad czterema laty organizowała się Krucjata Różańcowa za Polskę chyba mało kto wierzył, że w naszym kraju możliwe są jakiekolwiek pozytywne zmiany.
Szkoda, że stwierdzenie tej prawdy zabrało nam Polakom tak wiele czasu. Na początku „przełomu” w 1989 r.
Kilka tygodni temu na łamach liberalnej prasy jeden z postępowych publicystów wystosował apel, by Episkopat nie karał parlamentarzystów deklarujących się jako katolicy ekskomuniką, za popieranie ustaw
Psycholodzy i psychiatrzy biją na alarm. Dramatycznie wzrasta liczba samobójstw. Jeszcze do niedawna wynosiła ona około 4 tysiące samobójstw rocznie.
Wyznawanie teorii spiskowych, szczególnie tych dotyczących sytuacji politycznej w naszym kraju, to nic nowego. Coraz częściej jednak jest o tym głośno w odniesieniu do naszych służb i polityków.
„Ptak Zielonopióry” w Teatrze Lalka zachwyca nie tylko dzieci, lecz także rodziców. W barwnym, bajkowym i pełnym ciepłego humoru przedstawieniu pojawią się elementy komedii dell’arte, marionetki sycylijskie i sztuczki, ale również obecna jest głębsza refleksja.