Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jacek Szpakowski,
08.08.2015 18:41

Krucjata – idźmy dalej

Gdy przed ponad czterema laty organizowała się Krucjata Różańcowa za Polskę chyba mało kto wierzył, że w naszym kraju możliwe są jakiekolwiek pozytywne zmiany.

Gdy przed ponad czterema laty organizowała się Krucjata Różańcowa za Polskę chyba mało kto wierzył, że w naszym kraju możliwe są jakiekolwiek pozytywne zmiany. W tamtym czasie (wiosna 2011 r.) w najlepsze rządziła Platforma, a Bronisław Komorowski dopiero „rozkręcał się” jako prezydent. Wydawało się, że na zmiany, o ile w ogóle one nastąpią, będziemy czekać długie lata. Przyznam się, że również ja, mimo że jako jeden z pierwszych wzywałem wtedy do systematycznej modlitwy za Ojczyznę, byłem pewien obaw i niepewności. Zastanawiałem się czy znajdzie się tylu chętnych by podjąć się tego duchowego wysiłku. Czy nie będzie to tylko słomiany zapał i czy dzieło to będzie miało szanse przynieść owoce. Teraz z perspektywy czasu, a szczególnie majowych wyborów prezydenckich, okazało się, że zmiany są możliwe nawet jeśli od wielu miesięcy karmi się nas propagandą, że kandydat na prezydenta jest tylko jeden i że ma właściwie zapewnioną już drugą kadencję. Wiem, że ten „cud” sceptycy nazwą „zmianą wajchy” i zwykłą walką o wpływy w tej części świata. No cóż, zapewne w jakimś stopniu mają rację, przez ostatnie kilka lat wiele zmieniło się w naszej części Europy, szczególnie jeśli chodzi o sytuację na Ukrainie. Jednak jako człowiek wierzący mam świadomość, że niewątpliwie istnieje coś takiego jak siła modlitwy i nie wszystko da się wyjaśnić zwykłym zbiegiem okoliczności. Piszę to po to, by jeszcze raz zmobilizować nas wszystkich do wytrwałości na tej modlitwie za Ojczyznę. Wygraliśmy jedną z bitew, ale musi się jeszcze wiele zmienić by ta wojna była wygrana. Dlatego apeluję do wszystkich chwyćmy różańce i odmówmy chociaż jeden dziesiątek dziennie w intencji naszej Ojczyzny. Nie zachłystujmy się pierwszym sukcesem, ale wytrwale dążmy do celu. Przed nami wybory do Parlamentu. Nasza Krucjata niech idzie dalej.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej