Ludowcy jak krokodyle
Od piątku politycy PSL wylewają krokodyle łzy.
Od piątku politycy PSL wylewają krokodyle łzy.
Gdyby powtórzyła się zima stulecia z dwumetrowymi zaspami i mrozem od końca grudnia do marca, to dla państwa oznaczałoby to serię wstrząsów.
Marcin Z., który wylał gnojówkę przed posesją Stefana Krajewskiego, został aresztowany na dwa miesiące. Prokurator postawił 35-latkowi zarzuty znieważenia konstytucyjnego organu RP, stosowanie gróźb bezprawnych i karalnych. Policja nadal bada skład gnojówki, bo w grę wchodzi spowodowanie zagrożenia życia lub zdrowia. Co ciekawe jednak, minister Krajewski nie ma zamiaru dymisjonować szefa swojego gabinetu Michała Zarzeckiego, który w 2020 r. organizował protest przed domem Kazimierza Gwiazdowskiego. PSL-owcy - w tym związani z obecnym ministrem - atakowali też domy innych polityków PiS.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty wyjął z zamrażarki poselski projekt ustawy o nadaniu praw rzece Odrze. W tym akcie prawnym, przygotowanym przez aktywistów i jedynie zgłoszonym przez polityków, zakłada się pełną rezygnację z rozwoju żeglugi i oddanie całej rzeki na rzecz renaturyzacji.
Zdaniem polityków opozycji poprzez zorganizowanie 22 grudnia aresztowania byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry Donald Tusk chce narzucić temat przy wigilijnych stołach. Zamiast o otaczającej rzeczywistości i ruszających od stycznia podwyżkach Polacy mają dyskutować o aresztach. To się jednak nie uda – rzeczywistość dogania koalicję rządzącą.