Naród bez oczekiwań
Teraz wyborca nie zmienia tak łatwo zdania. Zawsze znajdzie sobie powód, aby usprawiedliwić tego, kogo lubi.
Teraz wyborca nie zmienia tak łatwo zdania. Zawsze znajdzie sobie powód, aby usprawiedliwić tego, kogo lubi.
Kto ośmieli się podać PiS-owcowi szklankę wody, tego trzeba upokorzyć i zgnieść. Dodatkowo zaatakować jego rodzinę.
Jestem pewny, że gdyby dziś rządziło PiS, to duża część Polaków z Bliskiego Wschodu byłaby już ewakuowana.
Właśnie za 44 mld euro mrozimy demokrację i dochodzimy do wniosku, że wygrać może tylko Tusk.
Wielokrotnie powtarzałem, że szanuję konsensus naukowy w kwestii teorii globalnego ocieplenia. Znam te statystyki i wykresy.
Przecież nikt nie mówił, że mrozy będą rzadkością i staną się krótkotrwałe. Mimo to ludzie masowo odchodzili od tanich źródeł ogrzewania i wybierali te wygodniejsze i bardziej ekologiczne.
W skrajnie negatywnym scenariuszu przeciętne gospodarstwo domowe w Polsce wyda ponad 1000 euro rocznie więcej na ogrzewanie. To jakieś 4,5 tys. zł co rok.
Mimo że ludzkość nie posłuchała i nadal z roku na rok emituje CO₂ więcej, to jednak wciąż nie przeszkadza to działać aktywistom tak, jakby wczoraj nie istniało.
Tuż przy granicy polsko-niemieckiej znajduje się jeden z najbardziej trujących zakładów w Europie: rafineria w Schwedt. W zeszłym roku uzyskała ona pozwolenie na zwiększenie emisji dwutlenku siarki do poziomu 1000 mg/Nm³. Sprawa oburzyła Polaków i lokalne samorządy, a ministerstwo klimatu zleciło badania. Wczoraj poinformowano stronę niemiecką, że „stężenia dwutlenku siarki pozostają niskie i wykazują tendencję spadkową”. Zakład znajduje się tuż przy projektowanym przez koalicję parku narodowym.
Polskie Stronnictwo Ludowe znów wykonuje czarną robotę dla Donalda Tuska. Z artykułu Jacka Liziniewicza w tygodniku "Gazeta Polska" wyłania się ponury obraz partii, której politycy stali się twarzami najbardziej niepopularnych reform rządu. Zamiast budować kapitał, ludowcy ściągają na siebie gniew społeczny, a ich sondażowe poparcie w jednym z badań spadło do zaledwie 1,5 proc. Dlaczego liderzy PSL bez sprzeciwu godzą się na rolę zderzaka i czy ten samobójczy kurs ostatecznie doprowadzi ich formację do upadku? O tym wszystkim przeczytają Państwo w nowym numerze tygodnika "Gazeta Polska"!