Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Grzegorz Wszołek
14.04.2026 10:00

Węgry i wnioski na przyszłość

Unia Europejska mocno zaangażowała się w wybory parlamentarne na Węgrzech – podobnie jak wcześniej w Mołdawii, Rumunii i Polsce. Trzeba przyznać, że nacisk Brukseli na to, by wygrywali jej faworyci, jest skuteczny.

I to w dobie afer korupcyjnych ważnych polityków, jak Didier Reynders czy Eva Kaili, nierównowagi na korzyść Niemiec i Francji, prowadzącej do Europy różnych prędkości, czy nacisków na pakt migracyjny, który powinien teoretycznie wywołać poważny polityczny wstrząs i umocnienie wpływów prawicowych. Przyglądając się programowi Tiszy, jest to centroprawica stawiająca na socjal. Utrzymanie świadczeń, niższe podatki dla najuboższych, cięcie deficytu, wzrost nakładów na ochronę zdrowia i edukację – nie jest to program typowo lewicowy jak na europejskie standardy. Upadek Viktora Orbána powinien być drogowskazem dla polskiej prawicy – trzeba stawiać na młodsze, sprawne retorycznie, wykształcone twarze, przecinać w zarodku „wrzody” w postaci afer i skupiać się na zasobności portfeli Polaków. Budapeszt był przedsionkiem przed kolejnymi wyborami w Europie. Prawica musi mieć tego świadomość i mieć na to skuteczną receptę.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej