Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Gospodarka

Złamanie porozumienia. "To oszustwo" - mówi szef NSZZ "Solidarność" w kopalni Silesia

-To oszustwo. Oszustwo. I jeszcze raz oszustwo. Porozumienie, zawarte 29 grudnia ub.r. przez stronę społeczną, właściciela kopalni "Silesia" - "Bumech", które podpisał też minister energii, pan Miłosz Motyka zostało złamane. W porozumieniu znalazła się informacja, bowiem - że zwolnień nie będzie, że jeśli będą realizowane - to będzie alokacja pracowników do spółek państwowych i osłony socjalne. Wczoraj została podpisana umowa pomiędzy zarządcą sądowym, a spółką "Bumech" w sprawie dzierżawy części kopalni. Zwolnienia pracowników zarządca zaczął już... dzień wcześniej. Na ten moment, wiemy że otrzymało je ok. 40 osób - mówi Niezalezna.pl z rozgoryczeniem Grzegorz Babij, przewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ "Solidarność" przy PG "Silesia".

22 grudnia ub.r. blisko 20 górników PG "Silesia" nie wyjechało po szychcie na górę i prowadziło pod ziemią protest, przeciwko temu, że zarządca kopalni zapowiedział, że w grudniu ruszą w zakładzie zwolnienia grupowe. Zarządca sądowy zakładu Marcin Ferdyn zapowiedział zwolnienie 754 osób, całej załogi. Górnicy przerwali protest 29 grudnia, dopiero gdy w Katowicach w Urzędzie Wojewódzkim podpisano porozumienie, pomiędzy stroną społeczną, a właścicielem spółką "Bumech" z Katowic, którego "mediatorem" był minister energii, Miłosz Motyka. Porozumienie zawiera przede wszystkim gwarancje dla pracowników PG "Silesia", że nie będzie zwolnień, a w razie upadłości, czy likwidacji kopalni ludzie znajdą pracę w Polskiej Grupie Górniczej, albo Południowym Koncernie Węglowym, państwowych spółkach wydobywczych. 

"Nie potrafię się z tym pogodzić"

-To oszustwo. Oszustwo. I jeszcze raz oszustwo. Porozumienie zawarte przez nas z właścicielem i panem ministrem Motyką zostało złamane. Wczoraj została podpisana umowa pomiędzy zarządcą sądowym, a spółką "Bumech" w sprawie dzierżawy części kopalni. Zwolnienia pracowników zarządca zaczął... dzień wcześniej. Na ten moment, wiemy, że otrzymało je ok. 40 osób. Być może dotknęły więcej ludzi, nie wiemy dokładnie są wysyłane w większości pocztą - mówi Niezalezna.pl z goryczą Grzegorz Babij, przewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ "Solidarność" przy PG "Silesia". - To jawne oszustwo, skandal, naplucie ludziom w twarz, wbicie noża w plecy. Nie potrafię nawet znaleźć określeń w tej sprawie, ani się pogodzić z tym, co się stało. Nie potrafię też zrozumieć tego, co się dzieje w naszym kraju, dlaczego nie są przestrzegane akty, które się podpisuje. Może to mocne, co powiedziałem, ale z serca i prawdziwe.

"Proces mediacyjny jest kontynuowany"

Miłosz Motyka, minister energii kilkakrotnie obiecywał, że nie zostawi górników z "Silesii" w potrzebie. Zapytaliśmy, więc kto teraz podjął decyzję o złamaniu porozumienia w sprawie kopalni - rzecznika prasowego ministerstwa energii, Grzegorza Łagunę i rzecznika prasowego rządu Donalda Tuska - Adama Szłapkę. 

Ministerstwo Energii pełni rolę mediatora pomiędzy zarządem prywatnego przedsiębiorcy, a reprezentacją związków zawodowych. Działania resortu koncentrują się na wspieraniu procesu mediacyjnego zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa oraz z poszanowaniem zobowiązań wynikających z porozumienia zawartego 29 grudnia 2025 r., dotyczącego sytuacji pracowników zakładu. (...) Proces mediacyjny jest kontynuowany. Kolejne spotkanie zaplanowano na 4 lutego 2026 roku

– czytamy w odpowiedzi z Departamentu Komunikacji ministerstwa.

Marcin Ferdyn, zarządca masy sanacyjnej i Marcin Sutkowski, prezes zarządu spółki "Bumech" i  główny udziałowiec spółki nie odpowiedzieli na nasze pytania. W wywiadzie dla portalu "wnp.pl" Marcin Sutkowski powiedział, że nadal... chce kopalnię uratować. Dlatego jeszcze w ubiegłym roku złożył ofertę wydzierżawienia -części - majątku kopalni i przejęcia - części - załogi, proces jest właśnie realizowany.

Słowa dotrzymał prezydent RP

"Solidarność" ogłosiła wczoraj w kopalni pogotowie strajkowe. W porozumieniu tym z 29 grudnia ub.r. rząd Donalda Tuska zobowiązał się też zadbać, by górnicy z "Silesii" mogli skorzystać z osłon przy dobrowolnych odejściach, jak pracownicy spółek państwowych. To wymaga zmiany ustawy. Taka nowelizacja ustawy górniczej, m.in. o odprawach jednorazowych i urlopach górniczych miała być przyjęta do 28 lutego br. 

Na razie słowa danego górnikom z "Silesii" dotrzymał, prezydent RP, Karol Nawrocki, taki projekt nowelizacji już został przygotowany, jest w Biurze Legislacyjnym, ale... Parlament nie rozpoczął procedowania go.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane