W piątek odbyło się nieformalne robocze posiedzenie rząd dotyczące prac nad budżetem państwa na 2027 r.
- Polska ma priorytety, które kosztują dużo pieniędzy, a sytuacja jest obiektywnie bardzo wymagająca - ocenił szef rządu Donald Tusk rozpoczynając robocze posiedzenie rządu. Wśród tych priorytetów wymienił bezpieczeństwo, zdrowie i transformację energetyczną.
Na początku czerwca rząd przyjął założenia do projektu ustawy budżetowej na 2027 r. Zgodnie z nimi inflacja CPI w przyszłym roku znajdzie się na poziomie 2,5 proc., a PKB wzrośnie o 3,1 proc. Wynagrodzenia w sektorze publicznym mają wzrosnąć o 3 proc., podczas gdy w gospodarce narodowej prognozowany jest wzrost płac w wysokości 5,6 proc. Spodziewane jest zwiększenie emerytur i rent o co najmniej 3,48 proc. Planowane jest podniesienie płacy minimalnej do 4950 zł (wzrost o 3,0 proc.) oraz minimalnej stawki godzinowej do 32,30 zł.
Jakich zmian w budżecie na 2027 r. chcieliby Polacy? Jak wynika z sondażu przeprowadzonego przez SW Research dla "Dziennika Gazety Prawnej", zwiększyć należy przede wszystkich wydatki na zdrowie (na które wskazało 67,6 proc. ankietowanych) bezpieczeństwo (43,6) oraz edukację (35,8).
W dalszej kolejności na liście priorytetów znalazły się świadczenia socjalne oraz inwestycje infrastrukturalne.
Zapytano w sondażu także, w jakich dziedzinach Polacy oczekiwaliby zmniejsza wydatków państwa.
Tutaj najliczniej wskazano obszar "funkcjonowanie państwa", w tym urzędów oraz sądów (39,8 proc. ankietowanych). Na drugim miejscu znalazły się świadczenia socjalne (25,2 proc.), a na trzecim - odpowiedź, że "żaden" obszar nie powinien być objęty cięciami, a w razie potrzeby należałoby zwiększyć dochody państwa.
W dalszej kolejności znalazły się obszary bezpieczeństwa oraz inwestycji.