Gajewski, powołany w czerwcu 2024 r. na prezesa Orlen Termika, stracił swoje stanowisko - poinformowały media, w tym "Rzeczpospolita" i portal biznes.interia.pl.
Bezpośrednim powodem odwołania miały być słowa, które padły podczas XXX Forum Ciepłowników Polskich w Międzyzdrojach.
Jeśli będzie mroźna zima, to węgla zabraknie. Będziemy wszyscy szorować po dnie. Uważam, że to największe ryzyko, które nas dzisiaj czeka
- tak money.pl cytuje słowa Gajewskiego, które padły podczas Forum.
Były już prezes Orlen Termika miał jednak zapewniać, że kierowana przez niego spółka ma "zabezpieczone dostawy węgla".
Orlen Termika, należąca do Orlenu, wytwarza ciepło i energię elektryczną metodą kogeneracji, czyli podczas jednego procesu technologicznego. Spółka podkreśla, że jej pięć zakładów położonych w aglomeracji stołecznej produkuje łącznie 11 proc. całego ciepła wytwarzanego w Polsce. Są to elektrociepłownie: Żerań, Siekierki i Pruszków oraz ciepłownie Wola i Kawęczyn.
Jak niedawno informowała "Gazeta Wyborcza", o 168 proc. wzrósł w pierwszym półroczu import węgla energetycznego do Polski, a w ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2026 r. importowano więcej "czarnego złota" niż w całym 2024 r.
W tym roku za ponad połowę importu odpowiada Kazachstan. Milion ton sprowadziliśmy natomiast z Kolumbii, zaś z pozostałych krajów import jest śladowy, wynosi zwykle kilkaset tys. ton.
Jednocześnie rosną w Polsce ceny węgla opałowego dla gospodarstw domowych.