Co wybierzemy w tych wyborach
Część ultraprawicowych partii, które wejdą do nowego europarlamentu, dostawało z Rosji wsparcie finansowe.
Pomysłodawca i redaktor naczelny Gazety Polskiej, współzałożyciel i redaktor naczelny Gazety Polskiej Codziennie, Współzałożyciel i pełniący obowiązki redaktora naczelnego Telewizji Republika, pomysłodawca i prezes spółki wydającej portal Niezalezna.pl, Albicla i miesięcznik Nowe Państwo, założyciel ruchu klubów Gazety Polskiej. Autor kilku ksiazek politycznych oraz bajek i opowiadań pisanych dla czwórki swoich dzieci. W czasach komunistycznych zaangażowany w podziemie niepodległościowe, między innymi NZS i prasę drugiego obiegu. Animator w ruchu Oazowym - Światło i Życie i szef jednej ze wspólnot ruchu Muminkowego dla ludzi z upośledzeniem umysłowym - Wiara i Światło.
---
Interesuje się również fizyką i kosmologią. Rozwija autorskie koncepcje filozoficzno-kosmologiczne określane jako Kosmologia Sakiewicza, dotyczące ewolucji Wszechświata, czasu i przepływu energii. Według tej koncepcji wszechświat powstał z pierwotnego pola, które dzieląc się tworzy współczesny kosmos. Grawitacja to reakcja pola na oddziaływanie masy. https://tomaszsakiewicz.pl
Część ultraprawicowych partii, które wejdą do nowego europarlamentu, dostawało z Rosji wsparcie finansowe.
Okazuje się, że program 500+ ma cechy militarne. Doprowadził do tak ogromnych strat w gospodarce niemieckiej, jakich nie spowodowałoby niejedno dywanowe bombardowanie. Polacy zamiast jechać za Odrę i za pół darmo kopać szparagi, rodzą dzieci. Po urodzeniu dostają tyle, że na saksy nie opłaca się już jechać. Takie rzeczy zupełnie serio pisze się w niemieckiej prasie, a nawet uzasadnia problemy gospodarcze tego państwa.
Czym jest zdrada wobec państwa i narodu? Konieczność zdefiniowania zdrajcy wynika z nadużywania samego pojęcia m.in. właśnie przez sprzedawczyków. Komuniści nazywali żołnierzy Armii Krajowej i Żołnierzy Wyklętych zdrajcami, a przecież sam fakt służenia komunistom był wtedy zdradą najgorszą. Skłonność Moskwy do ubierania się w szaty polskich patriotów znana jest od czasów targowicy.
Konferencja ruchów obywatelskich w Budapeszcie to początek budowania masowego ruchu społecznego w Unii Europejskiej, organizacji o charakterze konserwatywnym i patriotycznym. Początek tej współpracy sięga roku 2011, kiedy 10 tys. osób, zorganizowanych przez kluby „Gazety Polskiej”, pojechało na Węgry wesprzeć rodzący się tam bunt przeciwko eurototalitaryzmowi.
Wprawdzie dla większości Polaków najważniejszym wydarzeniem ostatnich tygodni jest strajk nauczycieli, lecz nie wolno nam zapominać o tym, co jest kluczowe dla naszego narodowego bezpieczeństwa.
Nie wiemy, jak będzie wyglądała Ukraina po wyborach prezydenckich, które odbywają się w naszą Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego. Nawet taka stabilizacja, jaka tam panowała z wojną na wschodzie, może się skończyć. Ukraina może wpaść ponownie w strefę wpływów rosyjskich lub stać się jeszcze większym źródłem zamieszania.
Z coraz większym zgorszeniem przyglądam się grupie strajkujących nauczycieli. Do tej pory rzeczywiście myślałem, że większości z nich chodzi tylko o sprawy socjalne.
Zaraz po tragedii smoleńskiej zapowiedziałem, że Kluby „Gazety Polskiej” i całe nasze środowisko będą organizować miesięcznice tego wydarzenia, z marszami włącznie, do czasu, aż ofiary zostaną właściwie uczczone. Rok temu wreszcie, w centralnym miejscu Warszawy, stanął pomnik poległych. Zgodnie ze swoimi zapowiedziami zakończyłem pisanie apeli smoleńskich i przestałem pokazywać się publicznie na miesięcznicach.
Znalazłem ostatnio wypowiedź Grzegorza Brauna postulującego przywrócenie w Polsce monarchii. To nie lapsus słowny, lecz konsekwentna linia polityczna. Braun zdaje się, podobnie jak Korwin-Mikke, jest przeciwnikiem demokracji jako takiej.
Lewicowo-liberalne społeczeństwa Zachodu zaskoczone są skalą buntu wyborców w Europie i USA. Rządy PiS, kolejne wygrane Victora Orbána, zwycięstwo Donalda Trumpa, zmiany we Włoszech i te szykujące się w Hiszpanii, zwrot na prawo, przynajmniej części wyborców, w Niemczech i Francji – to już nie są drobiazgi. Z rozmaitych powodów i na różne sposoby dochodzi do buntu rozwiniętych społeczeństw przeciwko dominującym elitom. Ten bunt, choć powoli, będzie trwał i zamieniał się w konkretne projekty polityczne.
Stan negocjacji ws. brexitu jest opłakany. Jeszcze gorzej wygląda przygotowanie do opuszczenia UE przez brytyjskie państwo. Rząd i parlament po prostu nie mają realnego scenariusza. Te problemy jednak nie wynikają tylko z polityki Londynu. Europa zachowuje się wobec rozwodzących się z nią Brytyjczyków jak porzucona żona.
Na miejscu grupy rządzącej w UE zrobiłbym wszystko, by Brytyjczycy w Unii pozostali.
Wiwatujące tłumy Polaków i Węgrów na ulicach Budapesztu na widok premierów obydwu państw deklarujących walkę o Europę Ojczyzn – to widomy znak nowej wiosny ludów.
Tegoroczny, siódmy już Wielki Wyjazd na Węgry środowisk klubów „Gazety Polskiej” przebiega w niezwykłej atmosferze politycznej. Za dosłownie kilka tygodni odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego, które – wszystko na to wskazuje – przesądzą o przyszłym kształcie Unii Europejskiej. Propozycja, o której mówią zarówno Polacy, jak i Węgrzy, to wizja Unii respektującej tożsamość narodów. Unii, w której poszczególne nacje zachowują to, co jest w nich najlepsze: religię, kulturę, język – te wszystkie elementy własnej tożsamości, które stanowią o ich specyfice i wyjątkowości. Jednocześnie zaś te nacje potrafią ze sobą być i zgodnie współpracować.
Kiedy w 2012 roku mówiłem w Budapeszcie do tysięcy Węgrów i Polaków, że nadchodzi czas wolnych narodów, wyglądało to na bardzo odległe marzenie. Wprawdzie w Budapeszcie rządził Viktor Orbán, ale w Warszawie niepodzielnie panował Donald Tusk i wydawało się, że zwolennicy projektu paneuropejskiego wygrali. Widać było jednak coraz silniejsze budzenie się polskiego społeczeństwa, zauważało się też rosnące niezadowolenie w różnych częściach Europy.
Zbliżające się wybory do Parlamentu Europejskiego są szansą na poprowadzenie poważnej rozgrywki w UE zarówno przez Orbána, jak i Kaczyńskiego. Obecny układ sił w Europie najpewniej zostanie poważnie zachwiany. PiS zwiększy swoją reprezentację, Włochy, Austria wprowadzą zupełnie innych europosłów, inna będzie reprezentacja Francji, a nawet Niemiec.
"Z Królewca wyruszają grupy „ochotników” na motocyklach na pomoc protestującym w Suwałkach. Grupy „ochotników” uzbrojone są w lekką broń. Rozbrajają straż graniczną. Polska próbuje zmobilizować wojska, ale cyberatak paraliżuje łączność i znaczną część logistyki" - taki prawdopodobny scenariusz przyszłej wojny kreśli w najnowszym numerze "Gazety Polskiej" w swoim felietonie redaktor naczelny "Gazety Polskiej" oraz "Gazety Polskiej Codziennie" Tomasz Sakiewicz. Numer już dziś trafił do sprzedaży!