Rosyjski węglowy ślad
Szaleństwo cen paliw i energii na giełdach wywołane wojną i ograniczeniem importu z Rosji pokazuje, że wszystkie niemal pomysły na rewolucję energetyczną przebiegały w błędnym kierunku, są skrajnie nieskuteczne i nabijały jedynie kieszeń państwu Putina. Nie zamierzam tu podejmować polemiki z walką z ograniczeniem emisji CO2, a jedynie chcę powiedzieć, że nie tędy droga. Wprawdzie od wielu tygodni stawiam tezę, że nadchodzący kryzys gospodarczy wymusi spadki cen ropy i gazu, ale po co nam ten kryzys? Zresztą jak nic nie zrobimy, będą następne.