Patriotyzm i inflacja
Wzrost cen, z którym mamy do czynienia na całym świecie, również w Polsce, wywołał zauważalne pogorszenie nastrojów. To było nie do uniknięcia i trzeba tegoroczną inflację po prostu przechorować.
Pomysłodawca i redaktor naczelny Gazety Polskiej, współzałożyciel i redaktor naczelny Gazety Polskiej Codziennie, Współzałożyciel i pełniący obowiązki redaktora naczelnego Telewizji Republika, pomysłodawca i prezes spółki wydającej portal Niezalezna.pl, Albicla i miesięcznik Nowe Państwo, założyciel ruchu klubów Gazety Polskiej. Autor kilku ksiazek politycznych oraz bajek i opowiadań pisanych dla czwórki swoich dzieci. W czasach komunistycznych zaangażowany w podziemie niepodległościowe, między innymi NZS i prasę drugiego obiegu. Animator w ruchu Oazowym - Światło i Życie i szef jednej ze wspólnot ruchu Muminkowego dla ludzi z upośledzeniem umysłowym - Wiara i Światło.
Wzrost cen, z którym mamy do czynienia na całym świecie, również w Polsce, wywołał zauważalne pogorszenie nastrojów. To było nie do uniknięcia i trzeba tegoroczną inflację po prostu przechorować.
Wyobraźmy sobie, że prezes dużej firmy prosi udziałowców o wysokie wpłaty, bo spółka bankrutuje. Udziałowcy, jeśli chcą, by nie upadła, a mają środki, pewnie powinni dopłacić do kapitału. Problemem jest prezes, bo to nie jakaś siła wyższa, ale jego decyzje, przed którymi go przestrzegano, oraz nielojalność wobec znacznej części udziałowców zagroziły firmie.
Z tą Komisją Europejską chyba nic się nie da już załatwić. Po kompromitacji w sprawie zakupu szczepionek i walki z epidemią przyszła całkowita klęska w sprawie polityki energetycznej.
Wyobraźmy sobie, jaki scenariusz wydarzeń w Polsce byłby dziś na rękę Władimirowi Putinowi. Do czego, mając takie możliwości, chciałby doprowadzić? Po pierwsze do maksymalnego osłabienia polskiego rządu na arenie krajowej i międzynarodowej. Po drugie do rozhuśtania emocji społecznych do takiego stopnia, żeby dochodziło do wzajemnych bijatyk i regularnej przemocy.
Obecnie propaganda Kremla próbuje przekonać Rosjan, a także sojuszników Moskwy, że to, co dzieje się na Ukrainie i wokół wojny, jest pod kontrolą Kremla i ogólnie mieści się w planie realizowanym przez rządzących Federacją Rosyjską.
Ogłoszenie przez Borisa Johnsona, że rezygnuje z funkcji premiera Wielkiej Brytanii, nie jest dobrą wiadomością ani dla Polski, ani dla naszego regionu. Polityk ten był bardzo zaangażowany w pomoc Ukrainie w jej walce z rosyjską agresją. Wielka Brytania pod jego rządami mocno angażowała się również w nasze bezpieczeństwo.
Było oczywiste, że po wybuchu wojny na Ukrainie NATO się zmieni. Było oczywiste, że Rosja musi zostać potraktowana tak, jak powinna, czyli jako główny wróg zachodniej cywilizacji i demokratycznego świata.
Szaleństwo cen paliw i energii na giełdach wywołane wojną i ograniczeniem importu z Rosji pokazuje, że wszystkie niemal pomysły na rewolucję energetyczną przebiegały w błędnym kierunku, są skrajnie nieskuteczne i nabijały jedynie kieszeń państwu Putina. Nie zamierzam tu podejmować polemiki z walką z ograniczeniem emisji CO2, a jedynie chcę powiedzieć, że nie tędy droga. Wprawdzie od wielu tygodni stawiam tezę, że nadchodzący kryzys gospodarczy wymusi spadki cen ropy i gazu, ale po co nam ten kryzys? Zresztą jak nic nie zrobimy, będą następne.
Odejście z rządu Jarosława Kaczyńskiego było oczywiste i spodziewane – zapowiadał je już w chwili powołania na funkcję wicepremiera ds. bezpieczeństwa, ostatnio również w wywiadzie dla „Gazety Polskiej”.
Na naszych oczach rozgrywa się najbardziej krwawy, od II wojny światowej, konflikt w Europie. Około miliona Ukraińców z bronią w ręku próbuje powstrzymać kremlowską nawałę. Ale z Rosjanami walczy nie tylko armia, lecz cały naród ukraiński. To wielka mobilizacja milionów ludzi powoduje, że udaje im się skutecznie powstrzymywać drugą armię świata. Do konfliktu na Ukrainie doszło dlatego, że to państwo na czas nie zdążyło wejść do struktur NATO i nie miało na swoim terenie tysięcy sojuszniczych wojsk. Dodatkowo Putin przecenił zdolności bojowe własnej armii i nie docenił Ukraińców.
Gdyby spojrzeć na obecne ceny ropy, to Putinowi ta wojna się opłaca. Od roku paliwa podrożały przynajmniej dwukrotnie. Wpływy ze sprzedaży ropy i gazu to większość dochodów Rosji.
W Sejmie wrzaski, próby zagłuszenia premiera, wyzwiska i jednocześnie protest Parlamentu Europejskiego przeciw porozumieniu Komisji Europejskiej z polskim rządem – to wszystko pokazuje, jak ogromna była determinacja osobistych wrogów Polski, niestety, także wśród naszej opozycji, by nie dopuścić do kompromisu z Unią Europejską w sprawie Krajowego Planu Odbudowy.
Można powiedzieć, że militarnie nasza współpraca nigdy nie była tak bliska, bo nigdy wcześniej amerykańskie wojska nie stacjonowały w Polsce w tej formule. Wcześniej współpracowaliśmy w Iraku, który był zupełnie innym polem walki, czy w Kosowie lub w Afganistanie, ale to były terytoria państw trzecich. Teraz jesteśmy tu, w Polsce, razem z wami. Następuje zjawisko harmonizowania działań obu armii, a to ma wpływ na wielopoziomowe i gruntowne wzmocnienie naszej gotowości bojowej. Bardzo ważne, by Polacy to zrozumieli, mamy tu wysoką i wielopoziomową gotowość bojową, która naprawdę jest zabezpieczeniem na wszystkich kierunkach – mówi w wywiadzie z „Gazetą Polską” Mark Brzezinski, ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce. rozmawiają Tomasz Sakiewicz i Maciej Kożuszek. Poniżej publikujemy fragment wywiadu. Tekst w całości ukazał się w najnowszym wydaniu tygodnika.
Paweł Kukiz w nadchodzących wyborach parlamentarnych wystartuje z list Zjednoczonej Prawicy? - Na dziś mogę powiedzieć wprost, że są takie ustalenia - stwierdził wicepremier, prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński w wywiadzie z Katarzyną Gójską i Tomaszem Sakiewiczem.