Rozdwojenie jaźni
Tak się zastanawiam, skąd się bierze to iście paranoidalne rozdwojenie jaźni u kobiet z lewicowych kręgów, które wypowiadają się o dzieciach.
Tak się zastanawiam, skąd się bierze to iście paranoidalne rozdwojenie jaźni u kobiet z lewicowych kręgów, które wypowiadają się o dzieciach.
400 lat mija właśnie od zwycięstwa polskiego pod Chocimiem, a 450 od wielkiej bitwy, w której chrześcijańska flota pokonała imperium osmańskie pod Lepanto. I jedno i drugie starcie toczone było pod sztandarami wiary i zaufania w moc modlitwy, w opiekę Boga.
Miałem honor być z polskimi weteranami z 2. Korpusu Polskiego pod Monte Cassino i w Bolonii z okazji 80. rocznicy powstania Armii Andersa w Związku Sowieckim. Wielkie, piękne przeżycie. Miasto zostało wyzwolone w kwietniu 1945 roku przez oddziały, które na rękawach mundurów miały czerwoną naszywkę z białym napisem „Poland”.
Taki tytuł nosiło pismo wydawane przez AK w trakcie Powstania Warszawskiego. Samo hasło było jak sztandar – przyświecało warszawiakom broniącym polskiej stolicy od września 1939 r., od chwili, gdy na miasto spadły pierwsze bomby. Nie zgasło wraz z kapitulacją. Bo Warszawa walczyła dalej, stawiała ciągle opór, niezłomnie, do końca. Aż do sierpnia 1944 r.
Burmistrz Rzymu Roberto Gualtieri wydał w tym roku zakaz używania w trakcie sylwestrowej nocy wszelkiego typu fajerwerków, w tym: rac, petard, czy „bomb noworocznych”. Zakaz ma obowiązywać nie tylko w Sylwestra, ale potrwa aż do święta Epifanii. Argumentował to troską o zdrowie ludzi, zwierząt oraz o… środowisko naturalne.
Kilka razy musiałem sobie puścić nagranie posłanki Jachiry, kiedy mówi, że ci, co nawalali kamieniami, głazami, pniakami w naszych żołnierzy i policjantów to przecież mogą być inżynierowie, lekarze, czy poeci z Syrii, Iraku i Kurdystanu. Szczególnie motywy Słowackiego i Mickiewicza wzruszyły mnie do łez jakoś tak korespondując z wrażeniem, jakie zostawił we mnie koncert artystów na rzecz przypomnienia, że Chopin był uchodźcą.
W polityce włoskiej problemy z imigrantami stanowią ważną część sporu, który rozpala politykę w Italii. Może go w swej spektakularności przebijać czasem tylko kwestia Covid czy tzw. Green Pass. Przy czym po stronie imigrantów stanęły sądy, próbujące ukarać Matteo Salviniego za rzekome „porwanie osób”. U nas także już trwa w sprawie imigrantów istny cyrk.