Polska Tuska niemiecko-ruska
Donald Tusk demonstrował, że lepiej od prezydenta Wołodymyra Zełenskiego wie, czego Ukraina potrzebuje od Polski. Gdy Zełenski chwalił polski rząd, Tusk strofował PiS, że jest za mało antyrosyjski. Po czym wsparł proputinowskiego Berlusconiego i wygłosił idiotyzm, że ukraińskie zboże jadące do Afryki to konkurencja dla polskich rolników.