Pani Janino, pani Janino, proszę!
Europosłanka Koalicji Obywatelskiej Janina Ochojska zamieściła na Twitterze wpis skierowany do premiera Morawieckiego: „Już jest Pan winien wielu śmierci. Chce Pan więcej?”.
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Europosłanka Koalicji Obywatelskiej Janina Ochojska zamieściła na Twitterze wpis skierowany do premiera Morawieckiego: „Już jest Pan winien wielu śmierci. Chce Pan więcej?”.
Krytycy orzeczenia TK bardzo często odwołują się do pojęcia wolności. Twierdzą, jakoby orzeczenie to kobietom ją odbierało, a aborcja, możliwość jej wyboru, w ich optyce staje się kwintesencją wolności. To pokazuje, jak fatalne skutki przynosi zawłaszczenie przez środowiska lewicowo-liberalne najbardziej fundamentalnych pojęć.
Medialne obrazki uśmiechniętej celebrytki w towarzystwie panów w skafandrach czy celebryty otoczonego szpitalną opieką rozmijają się z rzeczywistością szarego pacjenta, który od początku „przygody” z koronawirusem potyka się o rzucone mu pod nogi kłody.
Przemysław Czarnek niemal tuż po zaprzysiężeniu przez prezydenta Dudę na ministra edukacji dokonał pierwszej znaczącej decyzji kadrowej. Zwolnił jedną z ważniejszych osób resortu, Alinę Sarnecką, która kierowała Departamentem Podręczników, Programów i Innowacji. Czy oznacza to, że nowy minister zamierza wprowadzić rewolucję w sferze podstaw programowych czy treści zawartych w szkolnych podręcznikach?
Nominacja prof. Przemysława Czarnka na ministra edukacji nauki i szkolnictwa wyższego oraz echa tej decyzji ujawniają, jak niewiele potrzeba, aby stać się obiektem medialnego ostrzału z powodu niepoprawnych politycznie poglądów. Widać tu charakterystyczne dla naszego życia publicznego zjawisko polegające na wyszukiwaniu wrogów po prawej stronie sceny politycznej, szczególnie tych, którzy występują przeciw ideologii LGBT.
Bardzo przekonującym zwycięstwem 3:0 nad niewygodnym przeciwnikiem z Bośni i Hercegowiny Jerzy Brzęczek zapewnił sobie spokój przynajmniej do listopadowych meczów kończących Ligę Narodów.
W ostatnich dniach w przestrzeni publicznej obserwujemy narastające zjawisko podważania istnienia koronawirusa, bagatelizowania go, negowania sensowności obostrzeń. Paradoks polega na tym, że jesień przyniosła gwałtowny wzrost infekcji, przypadków zachorowań i większą liczbę zgonów każdego dnia, co zamiast wzmożyć zdrowotną ostrożność części odpornych na rzeczywistość antycovidowców, zachęciła ich do wyjścia na ulice, by zaprotestować przeciw pandemii oraz w imię fałszywie rozumianej wolności.
Sieć eksplodowała po ogromnym sukcesie 19-letniej Igi Świątek. Podobno jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale w przypadku Świątek to porzekadło nie wydaje się trafione.
Warszawska Legia zakończyła swoją przygodę w europejskich pucharach na ostatniej rundzie kwalifikacji uboższej krewnej Champions League. Już była w ogródku, już witała się z zapleczem Ligi Mistrzów, ale napotkała na drodze solidnego azerskiego przeciwnika, który regularnie występuje w grupowych rozgrywkach pucharowych, i dostała na własnym boisku solidne, ale zasłużone lanie.
„Czarnek nie ma prawa istnieć w żadnej polityce, nie tylko polskiej, chyba że w państwie totalitarnym”, „...ten homofob, nieuk i cham będzie personifikacją poziomu umysłowego obecnej władzy oraz jej zaplecza intelektualnego”.
Organizacja homoseksualistów ma szkolić uczniów poznańskich szkół, a w Gdańsku mamy program Zdrovve Love, w którym pod przykrywką programu zdrowotnego przemycana jest permisywna edukacja seksualna. Nie lepiej jest w Warszawie. Czy polskie władze adekwatnie reagują na sygnały ostrzegawcze wysyłane przez stowarzyszenia rodziców?
Groźby studentek medycyny i położnictwa wobec działaczki pro-life, fizyczna agresja na kierowcę pojazdu fundacji Pro – Prawo do Życia czy ostatnio odmowa obsłużenia w warszawskiej burgerowni uczestników Marszu dla Życia i Rodziny z naklejką Stop Aborcji świadczą o narastającej fali agresji oraz przesuwaniu granic tego, na co można sobie pozwolić wobec ludzi broniących życia poczętego.
Fundacja Baracka Obamy postanowiła wybrać do swojego programu wschodzących liderów Europy jako jedną z dwóch osób z Polski aktywistę LGBT Barta Staszewskiego, który działa ponoć dla dobra wspólnego i jest „etycznym kreatorem zmian w społeczeństwie”.
Hasło tegorocznego X Tygodnia Wychowania (trwa do 19 września) jest bezpośrednio związane z 100. rocznicą urodzin „papieża relacji” Jana Pawła II.
Przedstawiciele szwedzkich środowisk LGBT zwrócili się do polskiej ambasady z żądaniem usunięcia spod nazw miejscowości tablic „Strefa wolna od LGBT”, motywując to troską o zdrowie psychiczne osób homoseksualnych mieszkających w tych miejscowościach.
Polska reprezentacja odniosła pierwsze zwycięstwo w Lidze Narodów. Polacy pokonali przeciętną ekipę Bośni i Hercegowiny, czym nieco osłodzili wcześniejszą porażkę w fatalnym stylu z Pomarańczowymi. Po tamtym meczu internet zdominowały komentarze o regresie kadry, braku pomysłu na rozegranie piłki.
Pierwszy tydzień po wznowieniu nauki w trybie stacjonarnym upłynął spokojnie, ale na odtrąbienia sukcesu przez MEN jest zdecydowanie za wcześnie. Cieszą dane, według których tylko niewielki odsetek szkół nie pracuje w trybie stacjonarnym. Dopiero za kilka tygodni będzie widać, jaka jest naprawdę sytuacja na szkolnym froncie. Pierwszy tydzień ujawnił to, czego można się było spodziewać − problemy organizacyjne na początku, większa ostrożność higieniczna nauczycieli i uczniów, ale też oderwanie od rzeczywistości niektórych zaleceń, takich jak zachowanie odstępu między uczniami.
Czy można w tej samej sprawie być i winnym, i pokrzywdzonym? Okazuje się, że tak. Co jest jasne z logicznego punktu widzenia i pozycji zdrowego rozsądku, nie jest takie dla Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. Przypomnijmy, że Natalia Nitek-Płażyńska została uznana za pokrzywdzoną w związku z tym, że jej pracodawca Hans G. krzyczał, że jest hitlerowcem, i udawał odgłos strzelania z karabinu w miejscu, gdzie jego rodacy naprawdę strzelali do Polaków, a jednocześnie winną naruszenia jego dóbr poprzez upublicznienie nagrania.
Michał Sz. wyszedł z aresztu m.in. po tym, jak poręczyło za niego 12 osób godnych zaufania, w tym Halina Bortnowska czy ks. Adam Boniecki. Trudno zrozumieć, co skłoniło ich do tak kuriozalnego i szkodliwego kroku. Wątpliwe, by nie znali chuligańskiego wybryku i nie wiedzieli, za kogo ręczą.
Ministerstwo Edukacji Narodowej stawia na komunikację i uspokaja, robi wszystko, by uczniowie, rodzice oraz nauczyciele weszli w rok szkolny możliwie najbardziej płynnie i bezpiecznie.