Alert dla episkopatu
Sondaż dotyczący stosunku Polaków do Kościoła katolickiego potwierdza niekorzystny trend. Aż 41 proc. deklaruje negatywny stosunek do niego, przy 37 proc. głosów pozytywnych.
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Sondaż dotyczący stosunku Polaków do Kościoła katolickiego potwierdza niekorzystny trend. Aż 41 proc. deklaruje negatywny stosunek do niego, przy 37 proc. głosów pozytywnych.
Środowiska lewicowo-liberalne zaczęły się licytować, kto jest bardziej proaborcyjny. Ta osobliwa rywalizacja przybrała komiczno-absurdalny wymiar we wpisie Pauliny Młynarskiej, która określiła Jerzego Owsiaka „dziadersem”. Dlaczego? Młynarską rozdrażniły słowa: „Nie jesteśmy świrami, którzy mówią, że aborcja ma być na pstryknięcie”. Zarzuciła mu też zdradę strajkujących kobiet, którym „dziaders” skryty w Owsiaku zwyczajnie „wbił nóż w plecy”.
W przestrzeni publicznej, przynajmniej jej części, pokutuje mit, w myśl którego odpowiedzialność za dzielenie Polaków ponoszą przede wszystkim Jarosław Kaczyński i jego formacja. Na dowód przywoływane są wciąż te same słowa, wyjęte z kontekstu, o Polakach „gorszego sortu”. Prawda jest zupełnie inna.
W ostatnich dniach obserwujemy nasilenie buntu przeciw rządowym obostrzeniom. Wbrew zakazom otwierają się kolejne restauracje i bary, co uderza też w wizerunek rządu, który sprawia wrażenie, jakby tracił panowanie nad sytuacją. PiS znalazło się w potrzasku między zdesperowanymi przedsiębiorcami a obawą ziszczenia się czarnego scenariusza, jaki widzieliśmy w tych krajach, które pospieszyły się z luzowaniem obostrzeń.
Szok, niedowierzanie, wielkie zaskoczenie. Przypomnijmy, że jeszcze pod koniec listopada po zakończeniu rozgrywek Ligi Narodów prezes PZPN zapewniał, w kontekście spekulacji na temat zwolnienia Jerzego Brzęczka, że nie czas na skalpel. Po niecałych dwóch miesiącach jednak go wyciągnął i podziękował selekcjonerowi za dalszą współpracę. Uczynił to na niecałe dwa miesiące przed startem eliminacji mistrzostw świata i w roku Euro 2021.
Pamiętają Państwo tytułowego bohatera książki Carla Collodiegio „Pinokio”, którego kłamstwa demaskował wydłużający się nos? Dziś można by napisać kontynuację przygód drewnianego pajacyka, lecz tym razem z posłem Sławomirem Nitrasem w roli głównej.
Przypadek Polaka, który w wyniku uszkodzenia mózgu leży sparaliżowany w szpitalu w Plymouth, stawia pytanie o kondycję naszej cywilizacji, w której o ludzkim życiu decydują sąd, władze szpitala czy Europejski Trybunał Praw Człowieka. Polak po raz kolejny został odłączony od aparatury podającej mu wodę i pożywienie na wniosek szpitala i za aprobatą sądu został skazany na śmierć głodową.
W poniedziałek na stronie internetowej „Gazety Wyborczej” pojawił się list czytelniczki, która podzieliła się problemami córki. Matka opisuje w nim nastolatkę rozdartą między potrzebą akceptacji rówieśników a próbą ich oszukania przez udawanie dla zyskania sympatii osoby niebinarnej.
Głupota, bezmyślność, skandal... Animowany serial dla dzieci, emitowany w duńskiej telewizji, o mężczyźnie z rekordowo długim przyrodzeniem to dowód na spustoszenie liberalnych umysłów, które w pomysłach na nachalną seksualizację dzieci przekraczają wszelkie granice.
Archidiecezja krakowska wypowiedziała „Tygodnikowi Powszechnemu” umowę najmu przy ul. Wiślnej. Wielu internautów przyjęło tę decyzję ze zrozumieniem, bo niby dlaczego pismo, które promuje treści sprzeczne z nauką Kościoła i ciągle go atakuje, ma korzystać z kościelnego dobrodziejstwa.
Dawno święto Świętej Rodziny nie było obchodzone w tak wyjątkowym dla rodziny czasie. Mijający rok był dla setek tysięcy polskich rodzin bardzo trudny. Pandemia koronawirusa sprawiła, że dziadkowie z obawy o zdrowie zostali niemal odizolowani od swoich dorosłych dzieci, a także wnuków.
Strajk Kobiet zjada własny ogon. Jeśli w komentarzach jego zwolenniczek można wyczytać o „totalnym przegięciu” czy „zarżnięciu sprawy”, jasne jest, że ruch dogorywa. To nie zaskakuje, gdyż spektakl samozaorania OSK trwa nie od dziś.
Wszystko na scenie politycznej wraca do normy. Z sondażu opublikowanego po unijnym szczycie wynika, że po chwilowej zadyszce partia Jarosława Kaczyńskiego powraca na właściwe tory. 40-proc. poparcie i kilkanaście punktów przewagi nad Koalicją Obywatelską to zaskakująco dobry wynik, zważywszy na bardzo trudną sytuację w kraju w ostatnich miesiącach i wewnętrzne tarcia w koalicji.
Dyskusje wokół wypowiedzenia konwencji stambulskiej i unijnych wartości podstawowych, nieprzyznanie niepokornym gminom unijnych środków za uchwały o strefach wolnych od LGBT, szczyt UE w sprawach budżetu, nieustanne debaty o praworządności ujawniają nie tylko to, na ile jej wartości rozmijają się coraz bardziej z wartościami cenionymi przez Polaków, lecz także w jak dużym stopniu Unia odchodzi od wartości, które deklaruje. Zawłaszcza też język, w którym pojęcia zatracają pierwotne znaczenie i stają się własną karykaturą.
Kreowana przez część mediów na wielką liderkę Marta Lempart zachowała się w TVN24 niczym trzylatek, który z ubrudzoną buzią przekonuje, że nie zjadł czekoladki. Feministka wypierała się wulgaryzmów, choć nagranie jest jednoznaczne. Kłamstwo ma w jej ustach wymiar symboliczny.
Idolki totalnej opozycji, popierane przez europarlament, przekraczają kolejne granice chamstwa i wulgarności. Feministki, choć głoszą hasła tolerancji, szacunku dla mniejszości, troski o prawa kobiet, w istocie są karykaturą szacunku, tolerancji, nie mówiąc o przestrzeganiu prawa.
Po biografii Kuby Błaszczykowskiego, która spotkała się z umiarkowanie przychylnymi reakcjami, Małgorzata Domagalik postanowiła zająć się kolejną postacią, która przykuwa uwagę piłkarskiej Polski. Tym razem to wuj piłkarza, selekcjoner reprezentacji narodowej – Jerzy Brzęczek. Efekt okazał się wątpliwy, choć w tej dziwnej i nierównej książce są momenty poruszające.
Redakcja z Czerskiej straszy polexitem. Nihil novi! Tym razem w związku z wetem polskiego rządu, który sprzeciwia się wiązaniu wypłat unijnych funduszy z oceną praworządności, bo to polityczna pałka wielkich krajów UE.
Debata publiczna w naszym kraju jest dziś w głębokiej zapaści. Bezkarność ośmiela kolejnych celebrytów, aktorów, polityków opozycji do wylewania z siebie hektolitrów jadu. Można odnieść wrażenie, że wulgaryzmy, oskarżenia o bycie mordercą robią na nas coraz mniejsze wrażenie.
Światowe media już wydały wyrok – Jan Paweł II nie jest bez winy. Taki ma płynąć wniosek ze sporządzonego przez Sekretariat Stanu Stolicy Apostolskiej raportu ws. Theodore’a McCarricka. Skala nadużyć i przestępstw byłego arcybiskupa diecezji waszyngtońskiej jest bezsporna.