Urodzinowy mecz „króla Europy”. Podrzut też był. WIDEO

  

Dawno niewidziany na polskich boiskach napastnik Donald Tusk ponownie wybiegł na murawę. „Bez haratania w gałę, to by nie były urodziny” - powiedział w dniu swoich 60. urodzin szef Rady Europejskiej. Przyjaciele zaprosili Tuska tego dnia na specjalny urodzinowy mecz.

Spotkanie z przyjaciółmi odbyło się na stadionie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Sopocie.

Przed meczem szef Rady Europejskiej dostał od przyjaciół zieloną piłkarską koszulkę z napisem „27:1”. Obecny na trybunach Dariusz Tiger Michalczewski obdarował go wielką rękawicą bokserską. Przypomnijmy, Tiger ostatnie święta Bożego Narodzenia spędził w policyjnym areszcie w Gdańsku po tym, jak awanturował się w domu a policjanci znaleźli przy nim woreczek z narkotykami. Nie wiemy co kryło się w rękawicy.



W polu zagrał osłabiony procesami o korupcję prezydent Sopotu Jacek Karnowski i nieco wolniejszy po okresie ambasadorowania w Hiszpanii Tomasz Arabski. W meczu wzięli udział również szef klubu parlamentarnego PO Sławomir Neumann oraz były minister w rządzie Tuska, obecnie obywatel Ukrainy - Sławomir Nowak, który „do piłkarskiej drużyny Tuska w Trójmieście nie został nigdy przyjęty”.

Na boisku pojawili się też byli pracownicy gdańskiej Spółdzielni Pracy Usług Wysokościowych „Świetlik” (Tusk pracował w niej przed 1989 r.) oraz piłkarze Lechii.

Tusk jest napastnikiem, zawsze w ataku. Jeszcze kilkanaście lat temu, gdy był wicemarszałkiem Senatu, na boisku zachowywał się w młodzieńczym temperamentem. Wściekał się, gdy dostał niecelną piłkę, albo sam psuł dobrą okazję. Z czasem tonował emocje i koledzy uznali, że zaczął pracować nad sobą, a przynajmniej się starał

– czytamy w „Gazecie Wyborczej”. Autorzy zapowiedzi tego meczu musieli od naszych czytelników dostać duże porcje wazeliny,

Do gry w piłkę podchodzi bardzo poważnie, to są krzyki, czasem opieprzanie. Jest boiskowym cwaniakiem, potrafi dobrze znaleźć się w sytuacji bramkowej. Ma świetną formę, jak na sześćdziesięciolatka – mówił gazecie jeden z kolegów z drużyny.

Jak przypomniał w rozmowie z dziennikarzami Tusk, podobne mecze, jak ten sobotni, organizowane są przez grupę zaprzyjaźnionych trójmiejskich wielbicieli piłki nożnej od 30 lat.

Tu jest ekipa z Gdańska, nie ma moich bliskich przyjaciół, jak Krzysztof Bielecki, czy Grzegorz Schetyna, ale oni są warszawscy dzisiaj

– powiedział Tusk w przerwie meczu dodając, że w spotkaniu w Sopocie bierze udział „jego najukochańsza drużyna, z którą grał ponad 30 lat w każdą niedzielę, bez wyjątku, bez względu na porę roku i pogodę”.



Spotkanie zakończyło się - nie inaczej - wynikiem 8:4 dla drużyny, w której grał Tusk. Pytany, jak spędzi dzień urodzin, „król Europy” wyjaśnił, że „po piłce z przyjaciółmi” spędzi dzień z żoną, dziećmi i wnukami.

Obiad i spać

- dodał.


Dziennikarka „Wyborczej” zamieściła na swoim twitterowym profilu filmik z tego wiekopomnego wydarzenia:
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP,Gazeta Wyborcza,niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

WHO alarmuje ws. nowego koronawirusa

/ By WHO - Open Clip Arthttp://www.who.int/about/licensing/emblem/en/, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=437462

  

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), jak i chińskie władze sanitarne potwierdzają, że wywołująca zapalenie płuc nowa odmiana koronawirusa podobna do SARS może się rozprzestrzeniać między ludźmi. W Wuhan, gdzie wybuchła epidemia, doszło do czwartego zgonu z powodu tego zakażenia.

WHO nie wszczęła jeszcze alertu zalecającego ograniczenie ruchu turystycznego i monitorowanie podróżnych linii lotniczych przylatujących z regionów, w których rozprzestrzenia się wirus. Reuters informuje, że decyzja w tej sprawie ma być podjęta w środę rano. Na razie wiadomo, że w Chinach poza Wuhan doszło do zawleczenia pojedynczych zakażeń do Pekinu, Szanghaju i prowincji Guangdong. Wirus pojawił się także w Japonii, Tajlandii i Korei Południowej, a we wtorek wykryto go także u jednej osoby na Filipinach.

W poniedziałek oficjalna liczba wszystkich zakażeń w Chinach wzrosła do 291

– podała chińska Narodowa Komisja Zdrowia.

Najwięcej zachorowań, bo aż 270, odnotowano w prowincji Hubei, głównie w liczącej 11 mln mieszkańców stolicy tego regionu Wuhan, gdzie doszło do wybuchu epidemii. Czwarta zmarła osoba to 89-letni mężczyzna, którzy poza zapaleniem płuc chorował z powodów sercowo-naczyniowych.

Oficjalne dane o zakażeniach podawane przez władze chińskie są jednak podważane. Cytowany przez BBC Gabriel Leung z uniwersytetu w Hongkongu twierdzi, że w Chinach zakażonych jest ponad 1300 osób. W ocenie London Imperial College’s MRC Centre for Global Infectious Disease, do 12 styczna 2020 r. w samym Wuhan było już 1723 zakażeń nowym koronawirusem. Władze sanitarne Chin oficjalnie nie odnoszą do brytyjskiego raportu.

Najbardziej niepokojące jest, że nowa odmiana koronawirusa może się rozprzestrzeniać między ludźmi. Dyrektor regionalny Pacyfiku Zachodniego Takeshi Kasai powiedział, że wskazują na to dane o nowych zakażeniach. Według BBC w Guangdong w ten sposób zaraziły dwie osoby. W Chinach patogenem zaraziło się 15 pracowników medycznych.

Chińskie władze obawiają się, że nowy koronawirus będzie się jeszcze bardziej rozprzestrzeniał w najbliższych dniach wraz z nasileniem ruchu turystycznego związanego ze Świętem Księżyca, jednym z najważniejszych świąt w Chinach, nazywanym też Świętem Środka Jesieni.

Na razie na niektórych chińskich lotniskach, np. w Singapurze i Hongkongu, objęto monitoringiem pasażerów linii lotniczych powracających z Wuhan. Podobne działania w miniony weekend podjęto w wielu miastach Azji oraz na trzech lotniskach w USA: w San Francisco, Los Angeles i Nowym Jorku. Na ogół termometrem laserowym badana jest temperatura podróżnych oraz sprawdza się czy nie mają innych objawów wskazujących na zakażenie, szczególnie zaburzeń oddychania.

Singapur chce objąć dwutygodniową kwarantanną osoby z objawami zapalenia płuc oraz te, który przyjeżdżają z Wuhan. W Australii w izolacji przebywa mężczyzna, który przebywał w Wuhan i na razie poddawany jest badaniom.

Nie ma wciąż pewności, w jaki sposób doszło do wybuchu epidemii. Chińskie władze sanitarne podejrzewają, że koronawirus przeskoczył na ludzi od zwierząt. Za najbardziej prawdopodobne miejsce zakażenie wskazuje się targ owocami morza w Wuhan.

Z badań genetycznych wynika, że nowy koronawirus jest podobny do SARS - zespołu ostrej niewydolności oddechowej, który pojawił się w Chinach w 2002 r.

Zwykle jednak patogeny te wywołują niegroźne zakażenia, przypada na nie 10 – 20 proc. wszystkich przeziębień. Ich nazwa wywodzi się z łac. corona, oznaczającego koronę, ponieważ podobny kształt mają otoczki wirusów, oglądane pod mikroskopem elektronowym. Spośród wielu ich odmian jedynie sześć z nich potrafi atakować ludzi. Koronawirus odkryty w Wuhan może być siódmym takim podtypem. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts