Totalna opozycja i jej zwolennicy musieli mieć nietęgie miny, kiedy słuchali słów Jarosława Kaczyńskiego. Szczególnie jednego fragmentu jego wystąpienia. Podczas debaty nad odwołaniem marszałka sejmu Marka Kuchcińskiego prezes Prawa i Sprawiedliwości przypomniał bowiem pewną scenę sprzed kilku lat. Chodzi o udokumentowany na zdjęciu moment, gdy w sali plenarnej parlamentu Ewa Kopacz kłania się w pas Donaldowi Tuskowi. On był wtedy premierem, ona drugą osobą w państwie, czyli marszałkiem sejmu. 

Dziś przed głosowaniem wniosek Platformy uzasadniał Grzegorz Schetyna. Po nim głos zabrał Jarosław Kaczyński. Prezes Prawa i Sprawiedliwości podziękował szefowi PO za wystąpienie. – On tutaj znakomicie scharakteryzował osiem lat rządów PO w sejmie – ocenił. Wspomniał w tym kontekście o odrzucaniu praw opozycji, „mówieniu, że opozycja musi być anihilowana” i „przypominaniu: wygrajcie wybory”. – No to wygraliśmy – powiedział prezes PiS.

CZYTAJ WIĘCEJ: „Zaorany”, „biadolenie”, „nie ośmieszaj się” – bez litości po wystąpieniu Schetyny

Jarosław Kaczyński dodał, że mógłby wprowadzić niewielkie zmiany w wystąpieniu Schetyny, podać tam kilka nazwisk, i byłoby to wystąpienie na temat nie Prawa i Sprawiedliwości, ale Platformy. Następnie przypomniał „panią, która swego czasu w pas kłaniała się mężczyźnie, panu Tuskowi”.

Chodziło o uchwycony na zdjęciu moment z czasów, kiedy Ewa Kopacz była marszałkiem sejmu, a Donald Tusk szefem rządu. Moment wielce wymowny, przypomniany również przez internautów…