Ryszard Schnepf, były ambasador RP w USA, udzielił wywiadu „Gazecie Wyborczej”. Niby rozmawiano o wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych, ale Schnepf skorzystał z okazji i odniósł się do informacji, które na podstawie książki "Resortowe dzieci. Politycy" autorstwa Doroty Kani. Jerzego Targalskiego i Macieja Marosza publikowała „Gazeta Polska”. Informacje te dotyczyły przeszłości rodziców Ryszarda Schnepfa. Oczywiście, podważył podawane niekorzystne fakty. Portal niezalezna.pl UJAWNIA DOKUMENTY.

Schnepf twierdzi m.in. „powiem tylko jedno: moi rodzice nie zrobili nic, czego ja, ich syn, mógłbym się wstydzić. Wręcz przeciwnie”.

Zapytany o akcje przeciw antykomunistycznemu podziemiu przekonuje: „sprawa tzw. Żołnierzy Wyklętych nie jest taka prosta. Trzeba znać jej kontekst. Od 1944 r. w Polsce trwała właściwie wojna domowa. Ludzie różnie wybierali”.

Najbardziej jednak zaskakujący jest fragment dotyczący Alicji Schnepf: „z kolei moja mama, którą oskarżają o działanie w aparacie bezpieczeństwa, była sekretarką i maszynistką w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego. I to krótko! Żeby ją posądzać o to, że mogła mieć wpływ na coś więcej poza parzeniem herbaty, trzeba mieć dużą wyobraźnię”.

UJAWNIAMY DOKUMENTY DOTYCZĄCE OJCA I MATKI RYSZARDA SCHNEPFA;