Jan Tomasz Gross, autor wielu wypowiedzi szkalujących Polskę po raz kolejny zabrał głos. Tym razem udzielił wywiadu opiniotwórczej izraelskiej gazecie „Haaretz”. Zarzucił władzom Rzeczpospolitej... fałszowanie historii. 

Gross to autor głośnej książki „Sąsiedzi” o zbrodni w Jedwabnem, dokonanej w lipcu 1941 roku. Człowiek, który mieni się historykiem już wcześniej wielokrotnie atakował Polaków twierdząc m.in., że w czasie II wojny światowej nie zdecydowali się oni na pomoc Żydom i byli tak naprawdę „beneficjentami” Zagłady. Twierdził on również, że Armia Krajowa nie przeszkadzała Niemcom w eksterminacji Żydów. Nie ograniczał się zresztą do Polaków, opluwając narody Europy Środkowej.

Korzenie postawy wschodniej Europy, która teraz pokazuje swoje ohydne oblicze, biorą się bezpośrednio z drugiej wojny światowej i z czasów tuż po jej zakończeniu. Polacy byli nie bez racji dumni z oporu, jaki stawiali nazistowskim okupantom, ale faktycznie podczas wojny zabili więcej Żydów niż Niemców

– napisał Gross w ubiegłym roku na łamach „Die Welt”. 

Czytaj też: Gross straci polski order? Prezydent Andrzej Duda chce mu go odebrać

Kilka dni temu autor „Sąsiadów” udzielił wywiadu izraelskiej gazecie „Haaretz”. Gross pluł w nim na swoją dawną ojczyznę (urodził się w Warszawie w 1947 roku, w polsko-żydowskiej  rodzinie). 

Chciałem uświadomić ludziom skalę zbrodni Polaków wobec Żydów. (...) Zabili oni najwyżej 30 tysięcy Niemców i od 100 do 200 tysięcy Żydów

- stwierdził. 

Ten dziwny reżim konserwatywnego rządu w Polsce pracuje bardzo ciężko nad fałszowaniem historii relacji polsko-żydowskich podczas wojny. Próby zrzucenia na Niemców winy za Jedwabne to fałsz, to zakłamywanie historii. Chcę powiedzieć, co zdarzyło się nie tylko w Jedwabnem, ale także w innych miejscach

mówił. 

Izraelska gazeta przypomina, że w Polsce wypowiedzi, które zrzucają odpowiedzialność na Polskę za niemieckie zbrodnie popełnione podczas II wojny światowej mają być ścigane z mocy prawa. 

Czytaj też: Ważna decyzja rządu. Do trzech lat więzienia za „polskie obozy”