Do Sejmu w środę wpłynął projekt posłów Prawa i Sprawiedliwości dotyczący Trybunału Konstytucyjnego. Wprowadza m.in. zmiany w kadencyjności prezesa TK – ma trwać 6 lat od dnia wyboru. Dokument dotyczy określenia organizacji i trybu postępowania przed TK, wzmocnienia legitymacji Zgromadzenia Ogólnego, w szczególności przy przedstawianiu kandydatów na prezesa TK.

Nowelizacja projektu zmienia dotychczasowe zapisy dotyczące kadencyjności funkcji prezesa Trybunału. Do tej pory wybrany na prezesa sędzia TK kieruje pracami Trybunału do końca swojej kadencji. Tymczasem nowela zakłada, że kadencja prezesa trwałaby 6 lat od chwili wyboru.
 
W uzasadnieniu projektu czytamy, że procedury związane z powoływaniem prezesa lub wiceprezesa Trybunału rozpoczynają się dopiero po zakończeniu kadencji urzędującego.

CZYTAJ WIĘCEJ: Rzepliński kombinuje przy regulaminie Trybunału. W pośpiechu chce namaścić następcę

W okresie, w którym TK nie będzie miał prezesa, „pracami Trybunału kieruje sędzia Trybunału posiadający najdłuższy, liczony łącznie staż pracy”.

„To rozwiązanie ma zapewnić organizacyjną ciągłość działania Trybunału” – czytamy.


Decyzja dotycząca powołania prezesa lub wiceprezesa po upływie ich kadencji była rekomendowana przez zespół ekspertów ds. TK, który zaproponował „(…) dokonywanie wyborów (...) w ciągu miesiąca po upływie kadencji.”
 
Oznacza to, że Zgromadzenie Ogólne odbyłoby się w dniu końca kadencji Andrzeja Rzeplińskiego, czyli 19 grudnia 2016 roku.

CZYTAJ WIĘCEJ: Prawo według Rzeplińskiego. Co tam ustawa, ważny regulamin!

Zespół ekspertów ds. TK zaproponował, by nazwiska i imiona kandydatów umieszczanie były w kolejności alfabetycznej, co stanowić będzie standardowe rozwiązanie prawa wyborczego. Sędzia ma być uprawniony do oddania głosu tylko na jednego kandydata – ma to zapewnić równość wyboru.

Obradom Zgromadzenia Ogólnego ma przewodniczyć najmłodszy stażem sędzia Trybunału.

W posiedzeniu ZO dotyczącym przedstawienia kandydatów na stanowisko prezesa Trybunału uczestniczą sędziowie Trybunału, którzy do dnia posiedzenia złożyli ślubowanie wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
 
CZYTAJ WIĘCEJ: Jak Rzepliński próbuje rozgrywać wybór następcy... "Była ostra, brutalna dyskusja"

Kandydaci na stanowisko prezesa Trybunału mają być wyłaniani w drodze głosowania. Każdy sędzia Trybunału będący na tym posiedzeniu ZO, może zgłosić swoją kandydaturę.
 
Jako kandydatów na stanowisko prezesa Trybunału Zgromadzenie Ogólne przedstawia wszystkich sędziów Trybunału, którzy w głosowaniu, otrzymali co najmniej 5 głosów.
 
Zgromadzenie Ogólne podejmuje uchwały bezwzględną większością głosów, w obecności co najmniej 2/3 ogólnej liczby 15 sędziów Trybunału.

Gdyby wymaganą liczbę głosów uzyskał tylko jeden sędzia Trybunału, Zgromadzenie Ogólne przedstawia jako drugiego kandydata na stanowisko prezesa Trybunału tego sędziego Trybunału, który zdobył najwyższe poparcie wśród sędziów Trybunału, którzy nie uzyskali wymaganej liczby co najmniej 5 głosów.
 
CZYTAJ WIĘCEJ: Zmowa w TK. Rzepliński ustala taktykę ws. „kontrowersyjnych ustaw”. Wyciekły listy sędziów


Jeżeli w tym przypadku najwyższe poparcie wśród sędziów Trybunału otrzymał więcej niż jeden sędzia Trybunału, Zgromadzenie Ogólne łącznie z osobą, która uzyskała co najmniej 5 głosów, przedstawia również tych kandydatów, którzy uzyskali równą liczbę głosów.

Jeśli nie dojdzie do wyłonienia co najmniej dwóch sędziów Trybunału, głosowanie powtarza się.
 
Jeśli w powtórzonym głosowaniu ponownie nie dojdzie do wyłonienia co najmniej dwóch sędziów Trybunału, procedurę przedstawiania Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej kandydatów na stanowisko Prezesa Trybunału rozpoczyna się od początku.
 
Projekt zakłada, że ponowne powołanie na urząd prezesa lub wiceprezesa TK jest niedopuszczalne