Stalinowski funkcjonariusz też świętował 30-lecie TK. Razem z Rzeplińskim

  

Leonard Łukaszuk, od 1953 r. funkcjonariusz bezpieki, pierwszy wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego z 1986 r. był jednym z gości 30-lecia Trybunału Konstytucyjnego. Przed jego działalnością, jeszcze w latach 80-tych przestrzegało Radio "Wolna Europa". - Jest moc! Na jubileusz Trybunału Konstytucyjnego jego pierwszy wiceprezes z 1986 r. płk SB Leonard Łukaszuk - dziś wykładowca AMW w Gdyni! Szok! - napisał Sławomir Cenckiewicz w mediach społecznościowych. 

Jak wynika z Biuletynu Informacji Publicznej IPN Leonard Łukaszuk rozpoczął swoją współpracę z komunistyczną dyktaturą już w 1953 r. jako referent Departamentu V, odpowiedzialnego za masowe krwawe represje na obywatelach w okresie stalinizmu. W 1956 r. został oficerem operacyjnym Departamentu III odpowiedzialnego za walkę z jak bezpieczniacy określali działalność niepodległościową „bandytyzmem” politycznym. W 1976 roku pracował m.in. na niejawnym etacie w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych, gdzie jak podaje IPN, „został zdekonspirowany, jako funkcjonariusz resortu a informację o tym fakcie podała m.in. Radio Wolna Europa”.

Kliknij i zobacz pełną "karierę" płk Łukaszuka

27 lat po upadku komunizmu, przy wsparciu władz Gdańska i niemieckiej fundacji Konrada Adenauera, obecny prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński, w ramach 30 -lecia powstania TK zorganizował jubileuszową konferencję, gdzie jednym z gości honorowych imprezy był Łukaszuk.  

O sprawie dziś rano, jako pierwszy napisał na stronie facebookowej historyk dr Sławomir Cenckiewicz. 




Jakby tego było mało jeden z współorganizatorów imprezy, prezydent Gdańska Paweł Adamowicz w jednym z wywiadów pytany o powody jego zaangażowania w imprezę grzmiał:

 -  (Trybunał) To nie jest komunistyczna instytucja, jak się wydaje wysokiemu funkcjonariuszowi rządu Polskiego. Wstyd! Hańba! - podkreślał. 

Podczas jubileuszowego spotkania prezes Andrzej Rzepliński przyznał, że od lat zna szefa Komisji Weneckiej, Gianniego Buquicchio. Zreflektował się i dodał, że nie ma to związku z opiniami wydawanymi przez Komisje Wenecką…
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,FB

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rosja zarzuca Holandii "prowokację"

/ Motorolla

  

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji oświadczyło, że strona holenderska postąpiła "prowokacyjnie", włączając w skład swojej delegacji parlamentarnej posła, któremu Rosja zakazała wjazdu. Holandia nie chciała, by wizyta parlamentarzystów doszła do skutku - oznajmiło MSZ.

W komentarzu dotyczącym odwołania we wtorek przez Holandię podróży jej parlamentarzystów do Rosji, MSZ oznajmiło, że strona holenderska została uprzedzona, iż poseł Sjoerd Sjoerdsma ma zakaz wjazdu do tego kraju.

Rosyjski resort twierdzi, że informację o tym przekazał przedstawicielowi ambasady Holandii 14 stycznia. Ministerstwo oznajmiło, że delegacja Holandii odwołała wizytę w Rosji "pod pretekstem solidarności parlamentarzystów", chcąc w ten sposób obciążyć Moskwę winą za to, że wizyta nie doszła do skutku.

"Teraz jest jasne, na co liczyli parlamentarzyści holenderscy, podejmując decyzję o włączeniu Sjoerdsmy w skład swojej delegacji. Wbrew naszym ostrzeżeniom zdecydowali się świadomie na tę prowokację, świetnie zdając sobie sprawę ze wszystkich możliwych następstw. Dążyli do awantury, a nie do konstruktywnego omówienia sposobów naprawienia relacji rosyjsko-holenderskich"

- oznajmiło MSZ.

"Jest jasne, że w Hadze nie chciano, aby taka wizyta się odbyła i aby podjęte zostały próby pierwszej po 2008 roku bezpośredniej rozmowy pomiędzy parlamentarzystami"

- głosi oświadczenie resortu.

Sjoerdsmie rosyjskie MSZ zarzuciło "nie tylko nieprzyjazne, ale otwarcie agresywne wypowiedzi" pod adresem Rosji.

Komisja spraw międzynarodowych parlamentu Holandii zdecydowała we wtorek o odwołaniu wizyty, zaznaczając, że "jest głęboko przekonana, że Rosja nie powinna ingerować w sprawy dotyczące składu delegacji". Podróż parlamentarzystów do Rosji miała się odbyć pod koniec lutego.

Holenderscy deputowani nie po raz pierwszy spotykają się z odmową wjazdu do innego kraju. W 2011 roku jeden z członków populistycznej Partii na rzecz Wolności (PVV) miał zakaz wjazdu do Egiptu za krytykowanie egipskich władz. Pozostali członkowie delegacji zdecydowali wówczas na znak solidarności, że nie pojadą do Kairu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts