​Toasty na kredyt. Dziś kontrowersyjny jubileusz Trybunału Konstytucyjnego

Prezydent Gdańska demonstracyjnie zaprosił Trybunał Konstytucyjny do świętowania urodzin w mieście.

Tomasz Hamrat/Gazeta Polska
Prezydent Gdańska demonstracyjnie zaprosił Trybunał Konstytucyjny do świętowania urodzin w mieście. Nie wszyscy gdańszczanie zgadzają się z zaangażowaniem władz miasta po jednej stronie konfliktu. Zbyt daleko idące deklaracje wytknął im też Sąd Administracyjny – czytamy w poniedziałkowym Dodatku Pomorskim „Gazety Polskiej Codziennie”.

Uroczystości będą się odbywały w Dworze Artusa i Ratuszu Głównym Miasta.

Wnieśliśmy interpelację dotyczącą wszystkich kosztów, jakie poniesie miasto w związku z organizacją jubileuszu – poinformował „Gazetę Polską Codziennie” Kazimierz Koralewski z klubu radnych PiS-u. – Termin na udzielenie odpowiedzi to dwa tygodnie, co wypada już po tej imprezie. Niestety prezydent postanowił rygorystycznie trzymać się terminu – ubolewa.

Nie jest znany budżet uroczystości, nie są znani sponsorzy, których udział zapowiadały władze miasta. Koralewski uważa, że miasto może zapłacić 150 tys. zł. – Sam prezydent w kuluarach wspomina o 70 tys. – mówi.

Trybunał twierdzi, że ze swoich pieniędzy nie partycypuje w kosztach. Wiadomo jedynie, że w organizacji uczestniczy Fundacja Freedom House z USA oraz Fundacja Konrada Adenauera w Polsce. Prezydent Adamowicz zarzekał się przy różnych okazjach, że ani złotówka gdańszczan nie zostanie wydana na jubileusz. Tę deklarację podtrzymuje Antoni Pawlak, rzecznik prezydenta, choć już nie w tak stanowczym tonie. 

Więcej na ten temat w poniedziałkowym Dodatku Pomorskim „Gazety Polskiej Codziennie”. 

 



Źródło: Gazeta Polska Codziennie (Dodatek Pomorski)

 

#jubileusz #Trybunał Konstytucyjny #Gdańsk #Paweł Adamowicz

Stanisław Balicki
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo