Rząd Beaty Szydło zakończył współpracę z Komisją Wenecką w kwestii rozwiązania sporu o Trybunał Konstytucyjny – dowiedziały się „Wiadomości” TVP. W dokumencie, który przesłano do Wenecji, strona polska wytknęła Komisji stronniczość i nierzetelność.

Uznaliśmy, że już ten dialog nie ma sensu w sytuacji, kiedy uwagi rządu polskiego w żaden sposób nie są brane pod uwagę – zaznaczył w rozmowie z „Wiadomościami” Jarosław Sellin z Prawa i Sprawiedliwości.

Decyzję podjęto po tym, jak Komisja Wenecka wydała kolejną opinię dotyczącą Polski. I choć w dokumencie zwrócono uwagę na pozytywne zmiany w stosunku do poprzedniej opinii Komisji, lecz jednocześnie zgłoszono szereg zastrzeżeń. Członkowie Komisji zarzucili Polsce, że obowiązujące prawo daje parlamentowi zbyt duże uprawnienia, umożliwiające na wpływanie na władzę sądowniczą i sądownictwo konstytucyjne w kraju. Ponadto Komisji Weneckiej nie podoba się, że nieobecność prawidłowo zawiadomionego prokuratora generalnego może przesunąć posiedzenie TK. Zdaniem Komisji Weneckiej może to prowadzić do blokowania prac Trybunału.

Myli instytucje państwa polskiego, jest stronnicza, nie bierze pod uwagę tego, co rząd polski zgłaszał do tego sporu, wysiłków, które podejmujemy, żeby znaleźć kompromis wokół sporu dotyczącego Trybunału Konstytucyjnego 

– mówił o działaniach Komisji Weneckiej Sellin.

Rząd przesłał do Wenecji listę szczegółowych uwag.

Pomijając niewiążący charakter opinii należy się zastanowić, na ile Komisja Wenecka jest uprawniona do wyznaczania standardów konstytucyjnych i ingerowania w wewnętrzne sprawy państwa oraz do wymagania, by wyznaczone przez nią zalecenia były realizowane 

– przekazano w piśmie.

Stanowisko przedstawione przez Komisję w sprawie sędziów Trybunału Konstytucyjnego  jest niedopuszczalne, godzi w suwerenność państwa i przeczy apolitycznemu charakterowi tego gremium 

– podkreślono.