Niedziela 28 sierpnia 2016 roku - ten dzień zapamiętamy, jako wielkie wydarzenie patriotyczne, gdy żegnaliśmy "Inkę" i "Zagończyka". 30 maja 2014 roku - tego dnia Bronisław Komorowski, Aleksander Kwaśniewski i Lech Wałęsa żegnali komunistycznego generała Wojciecha Jaruzelskiego. Dwóch pierwszy nie było dzisiaj na pogrzebie Żołnierzy Niezłomnych, a trzeci przeprowadził prymitywną prowokację.

Dzisiaj odbył się państwowy pogrzeb Danuty Siedzikówny i Feliksa Selmanowicza. "Inki" i "Zagończyka" - dwójki Bohaterów zamordowanych 70 lat temu przez komunistycznych oprawców. W Ich ostatniej drodze uczestniczyły tysiące osób, które do Gdańska przyjechały z całej Polski.

CZYTAJ WIĘCEJ: "Inka" i "Zagończyk" - wreszcie oddano im hołd "tak jak trzeba" OBEJRZYJ FOTORELACJĘ

Niestety, nie zabrakło prymitywnych prowokacji nawet podczas tak wzniosłej uroczystości. O akcji KOD-u nie warto wspominać, bo dogorywające ugrupowanie, tylko w taki sposób potrafi przypominać o swoim istnieniu. Z kolei o zachowaniu Lecha Wałęsy już wspomnieliśmy na portalu niezalezna.pl

"Podczas Mszy św. w Bazylice niespodziewanie pojawił się Lech Wałęsa. Wywołał oburzenie nie tylko strojem - "jak na plażę" ocenili internauci. Poza tym przypomniano jego zdjęcia z Wojciechem Jaruzelskim" - pisaliśmy.

CZYTAJ WIĘCEJ: Wałęsa ma tupet - przyszedł na pogrzeb "Inki" i "Zagończyka". Doczekał się reakcji

Internauci natychmiast przypomnieli to zdjęcie...



... ale również o pogrzebie Wojciecha Jaruzelskiego



Na pogrzebie zbrodniarza nie brakowało również ministrów ówczesnego rządu Platformy Obywatelskiej

fot. Tomasz Hamrat