W Wałbrzychu zakończyły się poszukiwania „złotego pociągu” – podało RMF FM. Nie znaleziono wagonów. Nie odkryto nawet śladu tunelów. Prace na 65. Kilometrze trasy Wrocław Wałbrzych trwały od wtorku 16 sierpnia.
 
Prace rozpoczęte przez poszukiwaczy Piotra Kopra i Andreasa Richtera nie przyniosły efektów. Przekopano nasyp kolejowy do głębokości siedmiu metrów.
Nie ma śladu po legendarnym niemieckim pociągu.

 
O zaginionych pociągach ze złotem krążą od wielu lat opowieści i legendy. Przyjmuje się, że faktycznie jeden lub dwa mogły w 1945 r. wywozić z Wrocławia lub innych dolnośląskich miast kosztowności. Los pociągów pozostaje nieznany, co tylko doprowadziło do rozprzestrzeniania się legend na ich temat.
 
Póki co wszystko pozostaje nadal legendą. Dwa wykopy zostały zasypane, a teren posprzątano. Zdemontowano ustawione na czas prac ogrodzenia.
 
Poszukiwacze jednak się nie poddają. Zamierzają skorzystać z metody sejsmicznej.