Nie milkną echa po Twitterowym wpisie poła PiS Dominika Tarczyńskiego. Polityk oburzył się po słowach Lecha Wałęsy i wyzwał go na „solo”. Później doszło też do ostrej wymiany zdań między Tarczyńskim, a Lisem. Panowie umówili się na „solo” - poszło właśnie o Wałęsę.

Wszystko zaczęło się od tego wpisu posła Tarczyńskiego:


Na te słowa zareagował Tomasz Lis, który zaproponował Tarczyńskiemu sprawdzenie swoich sił. Poseł nie pozostał mu dłużny.

Po tych wpisach w internecie zawrzało. Błyskawicznie zareagował Klub Prawa i Sprawiedliwości. Szef klubu PiS Ryszard Terlecki poinformował, że sprawa Tarczyńskiego została już skierowana do klubowej komisji, która ma przywołać polityka do porządku.

- To skandaliczna wypowiedź. My nie akceptujemy takiego języka, takich form reagowania nawet na ostre wypowiedzi innych polityków. Skierowaliśmy tę sprawę do naszej wewnętrznej klubowej komisji, która się takimi sprawami zajmuje i mam nadzieję, że poseł zostanie przywołany do porządku. To trzeba pytać komisję dyscyplinarną, która podejmie prace. Trudno w tej chwili ocenić stan pana posła, czy to była wypowiedź, która świadczy o jego nieodpowiedzialności, czy też o jakimś chwilowym zaburzeniu emocjonalnym czy umysłowym – mówił Ryszard Terlecki.