Poszło o wypowiedź Kukiza z listopada zeszłego roku na antenie TVN: "Mieszkam w małej miejscowości na Opolszczyźnie. Widziałem zachowania PSL - nie powiem tego publicznie, nie będę zgłaszał tych spraw do prokuratury, ale byłem świadkiem sytuacji takich, gdzie ewidentnie można powiedzieć, że to jest zorganizowana grupa przestępcza". Od razu zastrzegł, że posiada dowody i nie obawia się ewentualnego pozwu.
Polskie Stronnictwo Ludowe jednak pozwało Kukiza. Za naruszenie dóbr osobistych domaga się przeprosin i wpłacenia 20 tys. zł na rzecz fundacji Anny Dymnej "Mimo Wszystko".