Kolejny niemiecki polityk ostro krytykuje Angelę Merkel. Były premier Bawarii i były szef CSU, Edmund Stoiber, zarzuca jej m.in., że swoimi decyzjami dotyczącymi imigrantów „niszczy Europę”. Polityk domaga się również całkowitego zamknięcia niemieckiej granicy dla tzw. „uchodźców”.

Jak już informowaliśmy, bawarscy politycy zaostrzają swoje działania wobec Angeli Merkel. Niedawno jeden z nich wysłał do siedziby kanclerz Niemiec autobus pełen syryjskich imigrantów. Inny zażądał jak najszybszego przywrócenia porządku na granicy, albo zagroził, że sprawą zajmie się niemiecki Trybunał Konstytucyjny.

Teraz dołączył do nich Edmund Stoiber. Były premier Bawarii w wywiadzie dla „Sueddeutsche Zeitung” podkreślił, że decyzje o otwarciu niemieckiej granicy dla imigrantów i żądaniu – bez pytania innych państw – ustalenia kwot „uchodźców” były błędem i „doprowadziły do europejskiego kryzysu”.

Dodał też, że w czasie spotkania z kanclerz Niemiec zarzucił jej, że swoimi decyzjami „niszczy Europę”. Edmund Stoiber domaga się również całkowitego zamknięcia niemieckiej granicy dla „uchodźców”. Jego zdaniem, Merkel ma czas na zmianę polityki migracyjnej do końca marca.

Wczoraj pisaliśmy, że obecny premier Bawarii Horst Seehofer postawił ultimatum Angeli Merkel. – W ciągu najbliższych 14 dni zażądamy, aby rząd federalny pisemnie zobowiązał się do prawnego uporządkowania sytuacji na granicy – zapowiedział cytowany przez „Der Spiegel” polityk. – Jeśli się tak nie stanie, nie pozostanie nam nic innego, jak postawić go przed Federalnym Trybunałem Konstytucyjnym – dodał.

W ubiegłym tygodniu Peter Dreier, samorządowiec z Bawarii, powiedział Angeli Merkel i jej polityce imigracyjnej wyraźne „dość”. W ramach protestu wsadził do autobusu kilkudziesięciu Syryjczyków, dla których brakuje miejsca w bawarskich ośrodkach, i wysłał ich do biura kanclerz Niemiec w Berlinie.