Dlaczego niemieckie media ukryły informację o napadach imigrantów na kobiety? Renata Kim ma swoją teorię

Olga Alehno

Szefowa działu „świat” w „Gazecie Polskiej Codziennie”. W tygodniku „Gazeta Polska” kieruje działem „Światowa prasa o Polsce”.

Kontakt z autorem

  

Już około 160 kobiet złożyło zawiadomienia o popełnieniu wobec nich w sylwestrową noc w Kolonii przestępstw seksualnych oraz rabunków. Niemiecka telewizja ZDF przyznała, że popełniła błąd przez pięć dni wiedząc o incydentach i przestępstwach, jednak nie informując o nich opinii publicznej. Mimo to niemieccy dziennikarze nadal mogą liczyć na wsparcie niektórych polskich mediów. Dziennikarka Renata Kim ma nawet swoją teorię, która tłumaczy ukrywanie przez media informacji o napadających na kobiety imigranach. - Dziennikarze [nie informując obywateli o napadach grupy ok. 1 tys. mężczyzn na kobiety – przyp. red.] bardzo starannie chcieli sprawić kto dokonał tych napadów – mówiła dziś w radiowej Trójce dziennikarka „Newsweek Polska” Renata Kim.

Dziś rano Renata Kim z „Newsweek” oraz Paweł Lisicki, redaktor naczelny „Do Rzeczy” byli gośćmi programu Komentatorzy w Trójce.

Lisicki zaczął swój komentarz o napadach w sylwestrową noc w Kolonii od stwierdzenia, że skandalicznym był fakt utajniania przez niemieckie media nie tylko napadów na kobiety przez imigrantów. Przypomnijmy, że przez pierwsze pięć dni o napadach imigrantów z krajów arabskich lub Afryki Północnej na kobiety w Niemczech, niemieccy obywatele dowiadywali się wyłącznie z mediów społecznościowych.

Można te sprawy widzieć zupełnie inaczej – stwierdziła jednak dziś podczas rozmowy w Trójce Renata kim. - Doszło do kilkudziesięciu, być może nawet kilkuset napadów na kobiety, dziennikarze bardzo starannie chcieli sprawić kto dokonał tych napadów. Czy ci uchodźcy, którzy przybyli do Niemiec w ubiegłym roku. Okazało się, że nie. Policja nie miała takich informacji. Więc aby nie wywoływać paniki, wstrzymywano się z ogłoszeniem tej informacji – tłumaczyła dziennikarka czasopisma „Newsweek”. Po czym... przeszła do krytyki bliżej nie sprecyzowanej „prawicy”. - Prawica zarówno w Niemczech, jak i w Polsce, wszyscy ci, którym niemiła jest obecność imigrantów i uchodźców, natychmiast wykorzystali to [napady na kobiety w Kolonii – przyp. red.] propagandowo i uderzyli w samą skuteczność i stosowność polityki imigracyjnej – mówiła. - Rozumiem każdego dziennikarza, który zostawania się piętnaście razy, jak podać taką informację – stwierdziła Kim.

Jak dodała, „o wszystkim" dowiedziała się z twittów od przedstawicieli „prawicy". Dziennikarka nie odpowiedziała na pytanie Lisickiego kim jest owa „prawica”.

Naczelny „Do Rzeczy” przypomniał z kolei, że same niemieckie media już przyznały się, do błędu ws. nieinformowania o przestępstwach.

- Niemiecka telewizja ZDF przyznała się, że popełniła błąd. A Pani Redaktor chce twierdzić, że oni tego błędu nie popełnili, chociaż oni się już przyznali do tego błędu. Chociaż wszyscy niemieccy analitycy twierdzą, że być może doszło do złamania reguły, i że władze wywierały nacisk na ZDF. I to nie mówią żadni "twitterowcy", tylko to mówią poważni analitycy. A Pani Redaktor będzie szła w zaparte i twierdziła, że nic się nie stało, nie ma żadnego problemu, tylko zwariowana prawica wysyła twitty – powiedział Lisicki.

Dodajmy jeszcze, że niemiecka policja też oficjalnie przyznała, że w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia grupa ponad 1 tys. mężczyzn, „o wyglądzie wskazującym na pochodzenie z krajów arabskich lub Afryki Północnej” napadała na kobiety w samym centrum Kolonii.


fot.: Twitter.com / print screen
 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Sakiewicz wyjaśnia sens akcji #StrefaWolneOdLGBT: Naklejki sprzeciwiają się nietolerancji

naklejka, która będzie dołączona do tygodnika "Gazeta Polska" / arch. Gazeta Polska

  

W kolejnym numerze "Gazety Polskiej" dodatkiem będzie naklejka "Strefa Wolna od LGBT". Informacja o tym fakcie nie spodobała się administratorom Instagrama. Serwis społecznościowy usunął wpis informacyjny, twierdząc, że jest to... mowa nienawiści. Cała akcja wywołała paniczną wręcz reakcję środowisk lewicowych i części polityków. Tymczasem redaktor naczelny „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” Tomasz Sakiewicz wyjaśnia

Zaczęło się od zamieszczonej w mediach społecznościowych „Gazety Polskiej” informacji o tym, że w najbliższym numerze - w kioskach od 24 lipca - dodatkiem do gazety będzie naklejka „Strefa Wolna od LGBT” z przekreślonym tęczowym symbolem, którym często posługują się homoseksualiści, transwestyci i biseksualiści, domagający się m.in. wprowadzenia „małżeństw” jednopłciowych. Nalepka to znak sprzeciwu nie wobec konkretnych osób, ale wobec radykalnie lewicowej ideologii godzącej w rodzinę i wartości, na których od wieków opiera się europejska cywilizacja.
[polecam:https://niezalezna.pl/280399-gazeta-polska-z-naklejka-strefa-wolna-od-lgbt-lewacy-dostali-szalu-instagram-cenzuruje]
 
Była to odpowiedź na tysiące zgłoszeń naszych czytelników, aby w końcu sprzeciwić się atakowaniu każdego, kto myśli inaczej niż ideolodzy LGBT. Ludzi trzeba szanować wszystkich, nawet jeśli są to homoseksualiści. Mamy prawo również krytykować swoje poglądy nawzajem. Jeśli jednak niszczy się wizerunki, uważane przez nas za święte, atakuje się wręcz duchownych – należy reagować.
- mówił Tomasz Sakiewicz odnosząc się do pomysłu dołączenia do tygodnika naklejki.
[polecam:https://niezalezna.pl/280472-t-sakiewicz-odpowiada-g-mosbacher-w-sprawie-naklejek-sprzeciwiamy-sie-narzucaniu-pogladow-sila]

Na antenie Telewizji Republika redaktor naczelny „Gazety Polskiej” zwrócił również uwagę na sam symbol LGBT i jego wykorzystanie w przestrzeni publicznej.

Symbol LGBT dziś zaczyna się niektórym kojarzyć z tym, czym był sierp i młot czy swastyka. Być może przyświecają im dobre intencje. Za komunistami też stały dobre intencje. Bardzo często za strasznymi ideami stoją dobre intencje. Nie wiem jak daleko zamierzają pójść, ale wyrzucanie z pracy, z uczelni, poniżanie ludzi wierzących, ataki na miejsca dla nas święte to już za wiele.
- mówił Sakiewicz.
[polecam:https://niezalezna.pl/280535-to-bardzo-cenna-akcja-pawel-lisicki-gratuluje-t-sakiewiczowi-pomyslu-naklejek-strefa-wolna-od-lgbt]

Tomasz Sakiewicz odniósł się również do wpisu ambasador Mosbacher i podkreślił, że w rzeczywistości naklejki nie są przejawem nietolerancji, lecz wręcz przeciwnie – sprzeciwiają się wszelkim przejawom nietolerancji.

Mówiąc z przymrużeniem oka, to atak na lewicę. Nasze naklejki sprzeciwiają się nietolerancji i braku różności. Pani ambasador miała pewnie co innego na myśli. Zamieściła tę wypowiedź, zanim jeszcze ruszył druk – sarkastycznie odniósł się do wpisu Mosbacher. Wyraził też żal wobec Donalda Trumpa, „bo po takich wypowiedziach (ambasador Mosbacher –red.) traci głosy Polonii. – Promowanie radykalnych lewicowych ideologii bardzo szkodzi możliwości poparcia Donalda Trumpa.
- tłumaczył na antenie Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl