Manipulacja w mediach. Nie było odmowy publikacji wyroku. KPRM chce wyjaśnień od TK

Podczas gdy większość mediów od rana informuje na „czołówkach” o „odmowie publikacji wyroku TK” przez KPRM, okazuje się, że nic takiego nie miało miejsca.

Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska
Podczas gdy większość mediów od rana informuje na „czołówkach” o „odmowie publikacji wyroku TK” przez KPRM, okazuje się, że nic takiego nie miało miejsca. Jak informowaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl Kancelaria Prezesa Rady Ministrów zdecydowała o czasowym wstrzymaniu decyzji o opublikowaniu wyroku TK z 3 grudnia w Dzienniku Ustaw. Informację potwierdziła szefowa KPRM Beata Kempa tłumacząc, że pojawiły się poważne wątpliwości w związku z możliwością publikacji wyroku Trybunału w Dzienniku Ustaw. Z pisma Beaty Kempy do prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego wynika nawet, że orzeczenie wyroku z 3 grudnia mogło się odbywać z rażącym naruszeniem prawa.

Z treści pisma skierowanego przez szefową Kancelarii Prezesa Rady Ministrów do prezesa Trybunału Konstytucyjnego jednoznacznie wynika, że KPRM nie odmówiła publikacji wyroku, tylko czasowo ją wstrzymała, do chwili uzyskania stosownych wyjaśnień dotyczących poważnych niejasności związanych ze sprawą. Chodzi o orzekający w sprawie skład sędziowski, który był mniejszy niż przewidywane ustawowo minimum.

- Zgodnie z art. 44 ust 1 pkt 1 lit f ustawy z 25 czerwca 2015 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. z 2015 poz 1064 z pózn. zm.), Trybunał orzeka w pełnym składzie w sprawach „o szczególnej zawiłości lub doniosłości”. Za taką sprawę uznany został wniosek grupy posłów dotyczący zgodności z Konstytucją ustawy o Trybunale Konstytucyjnym (sprawa K 34/15). W przedstawionym przez Pana Prezesa uzasadnieniu zarządzenia z 18 listopada 2015 r. o wyznaczeniu rozprawy, którego składu orzekającego był Pan przewodniczącym, czytamy, że z tymi unormowaniami ustawowymi „wiążą się doniosłe zagadnienia ustrojowe” - napisała w liście do Andrzeja Rzeplińskiego szefowa KPRM Beata Kempa.

 
Biorąc pod uwagę fakt, że ze względu na wcześniejszą aktywność legislacyjną w sprawie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym trzech sędziów zostało wyłączonych z udziału w rozpoznaniu sprawy, liczba sędziów zdolnych do orzekania spadła poniżej ustawowego minimum przewidzianego dla pełnego składu – czyli 9 sędziów. To właśnie wtedy Trybunał podjął decyzję o zakwalifikowaniu sprawy do orzekania w składzie 5 sędziów. 

W zarządzeniu z 1 grudnia 2015 wskazano: „Do rozpoznania tego wniosku - zarządzeniem z 18 listopada 2015 r. - powołany został pełny skład Trybunału. Ze względu na upływ w dniu 6 listopada 2015 r. kadencji trojga sędziów Trybunału pełny skład liczy dwunastu sędziów Trybunału. Postanowieniem z 30 listopada 2015 r. Trybunał Konstytucyjny uwzględnił wnioski przedłożone Trybunałowi 25 listopada 2015 r. przez sędziów Andrzeja Rzeplińskiego, Stanisława Biernata i Piotra Tuleję i postanowił o ich wyłączeniu z udziału w rozpoznawaniu sprawy o sygn. K 34/15. W dniu w grudnia 2015 r. upływa kadencja sędziego Trybunału Zbigniewa Cieślaka, co powoduje, że skład orzekający Trybunału powołany do rozpoznania wniosku grupy posłów będzie liczył 8 sędziów. Zgodnie zaś z art. 44 us. 3 ustawy o TK „orzekanie w pełnym składzie wymaga udziału co najmniej dziewięciu sędziów Trybunału”. W związku z wyznaczoną na dzień 3 grudnia 2015 r. rozprawą w sprawie o sygn L34/15, a także z uwagi na konieczność niezwłocznego usunięcia przedstawionych we wniosku wątpliwości konstytucyjnych rozpoznanie sprawy powinno nastąpić w składzie pięciu sędziów Trybunału” - przypomina Beata Kempa w liście do prezesa Trybunału Konstytucyjnego.

Jednocześnie szefowa KPRM zwraca uwagę, że do wyznaczenia składu orzekającego w przedmiotowej sprawie Trybunał Konstytucyjny zastosował pozaustawowe kryterium. Prowadzi to do podejrzeń o naruszenie art 7 Konstytucji, skutkiem czego jest nieważność wyroku, na którą wskazuje Beata Kempa.
 
W liście do prezesa TK Beata Kempa powołuje się na art. 379 pkt 4 kpc, w związku z art 74 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym w kontekście nieważności postępowania TK:

- Nieważność postępowania z mocy prawa zachodzi „jeżeli skład sądu orzekającego był sprzeczny z przepisami prawa” - zwraca uwagę Beata Kempa.



 

 


Źródło: niezalezna.pl,premier.gov.pl,Twitter

rz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo