Zadeklarowaliśmy pomoc, jeśli chodzi o wzmocnienie granicy węgiersko-syryjskiej – mówiła Ewa Kopacz.
Internauci kompromitującą wypowiedź premier Kopacz wychwycili natychmiast i lotem błyskawicy rozchodzi się już ona w mediach społecznościowych.

Dziennikarz „Gazety Polskiej Codziennie” Samuel Pereira zauważył, że gdyby granica węgiersko-syryjska w ogóle istniała, musiałaby być bardzo szeroka. Premier Kopacz najwyraźniej chodziło o granicę węgiersko-serbską. Przydałyby się korepetycje z geografii.



