Nie chcemy u siebie islamskich hord na ulicach? Unia zablokuje nam fundusze

  

Dla dużej części niemieckich mediów brak porozumienia w kwestii przyjmowania uchodźców jest przyczyną poważnego kryzysu w Unii Europejskiej. Niemcy ostro krytykują te kraje, które z góry nie zgadzają się na liczbę uchodźców narzuconą przez Berlin i Paryż - i straszą Polskę karami finansowymi.

Kwestia uchodźców wtrąciła Unię Europejską w odmęty kryzysu, za który cała odpowiedzialność – zdaniem niemieckiej prasy – spada na cztery kraje Europy Środkowo-Wschodniej, czyli Polskę, Węgry, Czechy i Słowację. To właśnie te kraje są wyjątkowo ostro krytykowane za wspólne paktowanie, czego efektem jest brak zgody na uzgodnione (czytaj: narzucone przez Berlin i Paryż) „kwoty” przyjmowanych uciekinierów.

Wydawany w Hamburgu tygodnik „Der Spiegel” obecny europejski kryzys nazwał powrotem do „zimnej wojny” pomiędzy Zachodem i Wschodem. Gazeta ta ostro krytykuje „buntowników”, chociaż jest przekonana, że ich ugięcie się wobec zachodniej presji jest tylko kwestią czasu, tym bardziej że – jak twierdzi niemiecki tygodnik – Bruksela, Berlin i Paryż zapowiadają kary finansowe dla wszystkich buntowników. Według „Der Spiegel”, który opiera się na informacji z dobrze poinformowanych źródeł w Brukseli – UE zamierza wszystkim blokującym przyjęcie „odpowiednich kwot” uchodźców zablokować za karę środki europejskie, np. z puli funduszy na rozwój regionalny (w grę wchodzą fundusze m.in. na zwalczanie bezrobocia).

Podobne propozycje padają ze strony Austrii, której minister spraw wewnętrznych sugeruje, aby wszystkim tym państwom, które odmawiają przyjęcia uchodźców, znacząco obciąć środki z unijnego budżetu. Tego samego żąda austriacki kanclerz Werner Faymann, który w wywiadzie dla jednego z tygodników niemieckich stwierdził, że Unia Europejska powinna dofinansowywać projekty tylko w tych państwach, które wykażą gotowość na przyjęcie satysfakcjonującej liczby uchodźców.

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz także dał do zrozumienia krajom Europy Środkowo-Wschodniej, że muszą być bardziej elastyczne w kwestii przyjmowania uciekinierów. Przy okazji posunął się do stwierdzenia, które nie można nazwać naczej jak próbą szantażu. „Solidarność nie jest ulicą jednokierunkową – obwieścił Schulz i dodał – kraje Europy Środkowo-Wschodniej obawiają się zagrożenia ze strony Rosji i słusznie domagają się w tym zakresie od zachodu większej uwagi. Ale te państwa muszą w ramach swoich możliwości być także solidarne z innymi krajami europejskimi – stwierdził niemiecki socjalista.

Niemcom niezbyt spodobało się spotkanie w Pradze szefów rządów Grupy Wyszehradzkiej (Polski, Słowacji, Czech i Węgier), na którym – jak twierdzą – omawiana była wspólna strategia buntu przeciwko propozycjom Berlina i Paryża ustalenia stałych kwot dla przyjmowania uchodźców przez poszczególne kraje unijne. Polska także została skrytykowana za brak zgody na konkretną kwotę, chociaż „Frankfurter Rundschau” łagodzi ton, informując, że jedynie premier Ewa Kopacz zapewniła, iż Polska przyjmie jeszcze dodatkową liczbę uchodźców (nie podano, o jaką konkretnie liczbę chodzi, albowiem - jak zaznaczono - w Polsce na jesieni odbędą się wybory parlamentarne). Także „Der Spiegel” cytuje podobne wypowiedzi, chociaż tym razem polskiego ministra Rafała Trzaskowskiego.  

A tak "biedni" uchodźcy poczynali sobie wczoraj na idyllicznej (do niedawna) greckiej wyspie Lesbos (FILM):



Tak wygląda z kolei budapesztański dworzec Keleti po tym, jak opuścili go imigranci:

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

"Poland - First to fight". Samorządowcy mówią "nie" kłamstwom Putina i ruszają z nową inicjatywą

/ fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Czterej samorządowcy - prezydenci miast - podpisali się pod apelem zachęcającym przedstawicieli samorządów - ponad partyjnymi podziałami - do "wspólnych działań na rzecz prawdy historycznej" w ramach akcji "Poland First to Fight". "Nie możemy biernie patrzeć i słuchać jak na potrzeby wewnętrznej polityki inne państwa próbują budować fałszywą retorykę" - czytamy w apelu prezydentów.

Jakub Banaszek, prezydent Chełma, zamieścił dzisiaj na Twitterze apel, który inicjuje akcję "Poland First to Fight". Pod oświadczeniem podpisało się - obok Banaszka - trzech innych włodarzy miast: prezydent Stalowej Woli, Lucjusz Nadbereżny, prezydent Zamościa, Andrzej Wnuk oraz prezydent Raciborza, Dariusz Polowy.

Na czym polega akcja zainicjowana przez samorządowców? Wyjaśnienie można znaleźć już na wstępie apelu.

"W ostatnim czasie jesteśmy świadkami próby budowania nowej narracji historycznej dotyczącej okresu II wojny światowej. Jest to próba zmiany historii i postawienia naszego państwa w niekorzystnym fałszywym świetle. (...) Na próby fałszowania historii musimy odpowiedzieć prawdą. (...) Dlatego w obliczu ewidentnej próby zmiany historii zwracamy się do naszych zagranicznych miast partnerskich z prośbą i apelem o przypomnienie prawdy historycznej podczas sesji rad miast, podczas miejskich wydarzeń lub innych stosownych uroczystości. Zwracam się się z prośbą o przesłanie tej informacji dalej - do kolejnych zaprzyjaźnionych miast czy regionów"

- czytamy w liście.

W dalszej części apelu krótko opisane są ważne wydarzenia z okresu II wojny światowej, szczególnie te, które często są przedmiotem manipulacji w polityce historycznej, takie jak wybuch II wojny światowej, pakt Ribbentrop-Mołotow, zbrodnia katyńska, zbrodnia holocaustu czy powstanie warszawskie.

"Prawda historyczna musi wybrzmieć, nie możemy pozwolić na jej fałszerstwo. Nie możemy biernie patrzeć i słuchać, jak na potrzeby wewnętrznej polityki inne państwa próbują budować fałszywą retorykę" - piszą prezydenci, jednocześnie apelując do innych samorządowców, by ponad politycznymi podziałami włączyli się do akcji "Poland First to Fight"

"Dzisiaj wychodzimy z inicjatywą pokazania prawdy, inicjatywą przesłania naszym miastom partnerskim informacji o tym, jak było naprawdę"

- puentują włodarze miast w liście.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Twitter, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts