Prokuratorzy zainteresowali się audycją po wczorajszej publikacji "Gazety Wyborczej", która twierdzi, że podczas dyskusji na antenie Radia Maryja określano Bronisława Komorowskiego mianem „rosyjskiego agenta ukraińskiego pochodzenia”, porównywano do Wojciecha Jaruzelskiego oraz pojawiły się aluzje do Adolfa Hitlera. W związku z tym prokuratura sprawdzi czy doszło do znieważenia głowy państwa.
Głos w tej sprawie zabrał także Adam Szostkiewicz, publicysta tygodnia „Polityka”, który na antenie TOK FM (współpracującego z "Gazetą Wyborczą") przekonywał, że ustępujący prezydent, to postać wybitna. Wykorzystał okazję również do ataku na Kościół.To nas nie tylko bulwersuje, co zrobił prezydent, i to ośmieszanie Kościoła, lekceważenie, w tym biorą udział parlamentarzyści jacyś, znajdują jakieś autorytety z tytułami profesorów. A propos tych profesorów, to Hitler też miał profesorów, wykształconych ludzi i tę machinę zbrodni dokonywali – cytuje słowa dyrektora Radia Maryja „Gazeta Wyborcza”.
Wymowne, że Kościół potrafi tak potraktować swojego wybitnego syna. Katolika i prezydenta państwa. I nie zdziwiłbym się, gdyby ktoś z otoczenia prezydenta stwierdził, że skoro tak, to może trzeba wezwać nuncjusza. Żeby wytłumaczył, jak to właściwie jest, że w Kościele w Polsce toleruje się takie zachowania - mówił Szostkiewicz.
Wkrótce portal niezalezna.pl poda szczegóły innej decyzji prokuratury dotyczącej znieważenia głowy państwa, śp. Lecha Kaczyńskiego. Pomimo obraźliwych słów jakie padły z ust znanego muzyka, wymiar sprawiedliwości odmówił zajęcia się skandalicznym zachowaniem.