Kabaret doktor Ewy. Komorowski miał swoje krzesło, Kopacz też chciała

Jest grupa zawodowa, która nie powinna ukrywać wdzięczności dla Ewy Kopacz - to satyrycy i scenarzyści kabaretowych skeczów.

Patryk Luboń
Jest grupa zawodowa, która nie powinna ukrywać wdzięczności dla Ewy Kopacz - to satyrycy i scenarzyści kabaretowych skeczów. A ostatni numer w przewożeniem mebli jest "wisienką na torcie" kilku miesięcy rządów szefowej Platformy Obywatelskiej. Tysiące dowcipów i memów - tylko tyle zostanie.

Ewa Kopacz to czujna kobieta jest. Kilka dni temu cała Europa kpiła z kanclerz Niemiec, gdy pod Angelą Merkel złamało się krzesło. Polska premier wolała więc zabrać meble ze sobą. A że jechała do Wrocławia, matecznika Schetyny, to BOR pewnie pilnował, czy ktoś nie podpiłował nóg.



Wczoraj pisaliśmy: Na wyjazdowe posiedzenia rządu w Łodzi i we Wrocławiu premier Ewa Kopacz zabrała ze sobą... meble z Warszawy. Jak ustalił "Fakt", stoły i krzesła przetransportowano specjalnym tirem.



Ten rząd jest tak rozrzutny, że nie sprawdził nawet "gratisowych" ofert:



Niektórzy sądzą, że po rządach Kopacz do lamusa odejdą dotychczasowe powiedzionka



Miał Komorowski swoje krzesło, Kopacz widać pozazdrościła rozgłosu




Inni też tirami wożą "podarki"

 

Źródło: Twitter,niezalezna.pl

gb
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo