Andrzej Duda odbiera akt wyboru na prezydenta RP

  

W Sali Białej Pałacu w Wilanowie, Andrzej Duda odebrał akt wyboru na urząd prezydenta RP. Zgodnie z obowiązującą procedurą, zaświadczenie o wyborze na prezydenta RP Duda przyjął z rąk przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej.

Wśród zaproszonych na uroczystość gości są m.in. premier Ewa Kopacz, wicepremier Tomasz Siemoniak, żona, córka i rodzice prezydenta-elekta, prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Jak informuje Państwowa Komisja Wyborcza zaproszenia na uroczystość otrzymali również pozostali kandydaci ubiegający się o urząd prezydenta.

Wiadomo już, że w Wilanowie nie pojawi się Bronisław Komorowski, którego reprezentuje Jacek Michałowski – szef Kancelarii Prezydenta. Nie ma również marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego.

Konstytucja stanowi że prezydent RP jest najważniejszym reprezentantem Rzeczypospolitej. Jest jednocześnie gwarantem ciągłości władzy państwowej. Czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na straży bezpieczeństwa i suwerenności RP, a także nienaruszalności i niepodzielności jej granic. Tyle mówi Konstytucja, a wiem, że że ona jest bliska panu panie prezydencie, o czym pan dawał nieraz wyraz występując przed Trybunałem Konstytucyjnym reprezentując godnie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a a potem Sejm. Pamiętam, gdy po śmierci prezydenta, gdy pan z oczywistych względach nie mógł być już jego reprezentantem, pamiętam widywałem pana na sali rozpraw, gdy siadał pan w ostatnich ławach dla publiczności, przysłuchując się rozprawom, ażeby jak mniemam w ten sposób dopełnić wolę i powierzone przez prezydenta zadanie. To na pewno świadczy o klasie i prawnika i człowieka – mówił przewodniczący PKW Wojciech Hermeliński.


(fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska)

Następnie głos zabrał Andrzej Duda:

Dziękuję za zorganizowanie tej podniosłej uroczystości. Dziękuję również za piękne słowa, które przewodniczący PKW przed chwilą wypowiedział. Dziękuję, że możemy się spotkać w tak wspaniałym miejscu, bo w ten sposób, będąc tutaj budujemy autorytet Rzeczypospolitej. Budujemy obraz godności urzędu prezydenta. Jestem za to ogromnie wdzięczny. Przyszła polityka i nasze działanie, jako tych, którzy z woli Polaków polityką się zajmują powinno w takim kierunku zmierzać, żeby budować etos polskiego państwa.

Dziękuję, za słowa, w których przewodniczący wspomniał człowieka przy którym dojrzewałem do polityki - prof. Lecha Kaczyńskiego. Rzeczywiście miałem przeczucie, że służę prezydentowi, ale także, że służę polskiemu państwu.

Słuchałem z wielką uwagą tych wyroków TK mając świadomość ich powagi i ważności dla przyszłego orzecznictwa i pamiętam doskonale, niezwykle interesującą dla mnie, jako prawnika, ale także dla mnie jako państwowca, sprawę w której sędziowie Trybunału Konstytucyjnego rozstrzygali kwestię sporu kompetencyjnego o zasadzie współdziałania władz. Te słowa wypowiedziane przez państwa w Trybunale zapadły mi głęboko w pamięci. Będą one stanowiły dla mnie drogowskaz w działaniu na tym zaszczytnym a zarazem ogromnie odpowiedzialnym urzędzie prezydenta RP.

Dziękuję Polakom, moim rodakom za wybór na urząd prezydenta Rzeczypospolitej. Chcę powtórzyć to, co mówiłem w trakcie kampanii bardzo często, że człowiek który zostanie wybrany na urząd prezydenta musi się wczytać w Konstytucję, że prezydent jest wybierany w wyborach powszechnych przez naród, że przede wszystkim narodowi i społeczeństwu ma służyć. Tak rozumiem prezydenturę. Moim zadaniem będzie służenie całemu narodowi w miarę możliwości.

W pewnym momencie Andrzej Duda zwrócił się również do polityków obozu rządzącego:

Chciałem prosić, aby w tym okresie w pewnym sensie przejściowym, gdy jest nowo wybrany prezydent, którego czasem nazywa się „prezydentem-elektem” i jest prezydent RP urzędujący, aby państwo - mówię tutaj do pani premier, ministrów, przedstawicieli większości parlamentarnej. Proszę, aby zachowali powagę w pracach parlamentarnych i pracach rządu. Proszę, aby nie dokonywano zmian ustrojowych, ani takich które mogą budzić w społeczeństwie duże emocje i niestety także konflikty. Bo konfliktów powinniśmy unikać po to, żeby budować wspólnotę i budować ją na kapitale społecznym. Są takie wartości, wokół których nasze społeczeństwo może się skupiać i rolą polityków jest eksponowanie tych wartości. Jest to ogromna rola prezydenta i z cała pewnością tak będę chciał działać, budując mam nadzieję autorytet urzędu, także dla tych, którzy będą ten urząd sprawowali w przyszłości – oświadczył Andrzej Duda.

Czytaj więcej na ten temat: Wymowna nieobecność. Gdzie jest Komorowski i Sikorski? Na pewno nie w Wilanowie

ZOBACZ WIDEO

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,PKW.gov.pl


Wczytuję komentarze...

Policyjna ochrona dla Hanny Gronkiewicz-Waltz. U byłej prezydent pojawił się agresywny mężczyzna

Hanna Gronkiewicz-Waltz / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Rafał Trzaskowski zaczął dostawać groźby. Zapowiedział, że pójdzie na policję. Ten krok wykonała już Hanna Gronkiewicz-Waltz i otrzymała policyjną ochronę. Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna", kiedy 14 stycznia była prezydent Warszawy przebywała na dyżurze w pokoju nauczycielskim na Uniwersytecie Warszawskim, pojawił się u niej mężczyzna, który zachowywał się agresywnie.

"DGP" ustalił, że Hannie Gronkiewicz-Waltz przyznano policyjną eskortę. Jak czytamy w artykule, "Hanna Gronkiewicz-Waltz sama prosiła o ochronę w piśmie do szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego". Jednak "resort nie chce oficjalnie potwierdzić, czy ochrona policji została ustanowiona ani w jakim zakresie. Przyznaje, że po otrzymaniu korespondencji minister osobiście spotkał się z Hanną Gronkiewicz-Waltz" - napisano.

[polecam:https://niezalezna.pl/255614-trzaskowski-zapowiada-ze-pojdzie-na-policje-bo-zaczal-dostawac-grozby-coraz-powazniejsze]

Dziennik, "ze względu na charakter sprawy", nie informuje o szczegółach dotyczących tej rozmowy, ponieważ - jak podaje - "zakres wykonywanych czynności ochronnych oraz formy i metody są informacjami niejawnymi".

"Funkcjonariusze zawsze podejmują i będą podejmowali działania adekwatne do konkretnej sytuacji"

– cytuje wydział prasowy resortu "DGP". Dziennik podaje, że Hanna Gronkiewicz-Waltz w odpowiedzi na prośbę o komentarz odpowiedziała, że nie może "udzielać szczegółowych informacji".

"Jeśli chodzi o zgłoszenia konkretnych osób, ewentualne czynności operacyjne w postaci ochrony i pomocy pokrzywdzonemu i świadkowi są co do zasady niejawne".

– powiedział "DGP" podkom. Robert Opas z Komendy Głównej Policji (KGP).

Dziennikarze "DGP" nieoficjalnie ustalili, "że powodem prośby był incydent z 14 stycznia, a więc dnia śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Była prezydent przebywała na dyżurze w pokoju nauczycielskim na Uniwersytecie Warszawskim. Pojawił się u niej mężczyzna, który miał zachowywać się dość agresywnie. Interweniowała policja".

[polecam:https://niezalezna.pl/254606-gronkiewicz-waltz-chce-ochrony-mialam-nieprzyjemny-incydent-czuje-sie-zagrozona]

Jak słyszymy od kilku niezależnych źródeł, nie był to pierwszy raz, gdy mężczyzna odwiedzał Gronkiewicz-Waltz na terenie uniwersytetu. Z kolei w lutym rządząca Warszawą w latach 2006–2018 polityk ma się udać do jednego z miast powiatowych na proces, który wytoczyła internaucie za nienawistne sformułowania pod jej adresem.

"Trudno sobie wyobrazić, by w takiej sytuacji pani prezydent miała udać się tam jedynie z adwokatem – tłumaczy jeden z rozmówców DGP".

- czytamy w artykule.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl