O zmianie miejsca do głosowania dowiedział się Stanisław Zdziech, przewodniczący Klubu Gazety Polskiej im. Prezydenta R. Kaczorowskiego oraz członek Stowarzyszenia Polaków Południowo-Wschodnich Dzielnic w Melbourne. W związku z tym, wystosował pismo do Konsulatu Generalnego RP w Sydney.
Komisję Wyborczą przeniesiono z Domu Polskiego w Rowville do biura Federacji Polskich Organizacji w Oakleigh. Decyzja o zmianie miejsca jest zastanawiająca.
Po pierwsze, Dom Polski w Rowville jest stałym miejscem komisji począwszy od wyborów prezydenckich w 1990 roku.
Po drugie, Rowville jest największym centrum Polonii w Melbourne. W południowo-wschodnich dzielnicach miasta mieszka około 20 tys. Polaków.
„Na podstawie informacji z kościołów katolickiego i adwentystycznego, ogółem w Melbourne mieszka około 30 000 Polaków, co stanowi 70% Polonii, dla której Dom Polski Syrena w Rowville jest jak gdyby drugim Domem” – pisze telewizjarepublika.pl.
Po trzecie, ilość miejsc parkingowych przy Domu Polskim w Rowville jest niemal nieograniczona. Przede wszystkim jednak miejsce to jest dobrze znane każdemu Polakowi w Melbourne.
A jak wygląda sytuacja przy biurze Federacji Polskich Organizacji w Oakleigh? Biuro nie posiada żadnych parkingów. Można tam dojechać koleją, lecz większość Polaków w Melbourne porusza się autami. Dodatkowo, wyroby odbywają się w niedzielę, kiedy miejsce to jest oblężone przez społeczność grecką, a komunikacja miejska funkcjonuje w 25 proc.
Wart uwagi jest fakt, że Polonia z Melbourne stanowiła prawie 50 proc. wszystkich Polaków głosujących w Australii.
Wyborcy w Melbourne podczas wyborów w prawie 63 proc. głosowali na przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości. „Być może ten właśnie fakt legł u podstaw zmiany miejsca głosowania, dokonanej przez Konsulat RP, co stanowi gwarancję zmniejszenia frekwencji wyborczej o połowę, a tym samym może to być obliczone na poprawę statystyki ogólnego wyniku wyborów z Australii dla koalicji rządzącej w Polsce” – zauważa w liście Stanisław Zdziech.
„W imieniu porozumienia organizacji patriotycznej i zaangażowanej Polonii w Melbourne wzywamy do zmiany tej wysoce niekorzystnej dla naszej Polonii decyzji i powrotu do tradycyjnego miejsca komisji wyborczej w Domu Polskim Syrena w Rowville lub do utworzenia dodatkowej komisji wyborczej w Domu Polskim Syrena w Melbourne” – zaapelował do Konsulatu Generalnego RP w Sydney Stanisław Zdziech.
Cytujemy odpowiedź, jaką otrzymał:
Szanowny Panie Przewodniczący,
Uprzejmie dziękuję za Pana pismo z dnia 27 marca 2015 r. w sprawie tegorocznych wyborów prezydenckich oraz lokalizacji komisji wyborczej w Melbourne.
Odpowiadając na nie chciałabym potwierdzić, że istotnie planowane jest powołanie komisji wyborczej w Melbourne. Konsulat Generalny RP w Sydney na przestrzeni ostatnich lat dywersyfikował miejsca usytuowania komisji wyborczych w Melbourne. Wybory nie odbywały się wyłącznie w Domu Polskim Syrena w Rowville. O wyborze miejsca, w którym planowane jest utworzenie komisji wyborczej podczas najbliższych wyborów prezydenckich zdecydowały dwie przesłanki: możliwość udostępnienia biur przez władze Federacji Polskich Organizacji w Wiktorii, czyli organizację zrzeszającą największą liczbę organizacji polonijnych działających w stanie Wiktoria oraz doskonała lokalizacja wspomnianego biura. Można tam bez problemu dojechać środkami komunikacji miejskiej a także samochodem.
Chciałabym przy okazji zwrócić uwagę, że każda osoba uprawniona do głosowania będzie mogła wziąć udział w wyborach w trybie korespondencyjnym. Zakładam, że właśnie z tej możliwości skorzysta najwięcej osób - obywateli polskich mieszkających w Australii. Zapraszam do śledzenia informacji na stronie internetowej Konsulatu Generalnego RP w Sydney, gdzie na bieżąco będą zamieszczane informacje dotyczące m.in. tej formy głosowania.