CNN podała, iż hakerzy, po włamaniu do systemu Białego Domu, uzyskali dostęp do poufnych danych, nawet dotyczących harmonogramu Baracka Obamy. Telewizja twierdzi wręcz, że bazy danych ważnych instytucji amerykańskich mogą być pod stałą "kontrolą" hakerów z Rosji i być przez nich monitorowane.
Urzędnicy Białego Domu zapewniają, że rewelacje CNN nie dotyczą nowych wydarzeń, ale sprzed kilku miesięcy. I zagrożenie zostało zlikwidowane.
Warto więc przypomnieć, że już w październiku zeszłego roku, „Washington Post” alarmował - komputery w Białym Domu zaatakowane przez hakerów. Wówczas administracja Baracka Obamy potwierdziła te doniesienia. Ze wstępnych ustaleń wynika, że grupa hakerów działała na zlecenie rosyjskich władz.
Pisaliśmy na portalu niezalezna.pl: "Biały Dom przyznał, że w ostatnich tygodniach wykryto szereg podejrzanych działań oraz chwilowych problemów z dostępem do niektórych serwisów prezydenckiej administracji. Po wykryciu zagrożenia zespół odpowiedzialny za cyberbezpieczeństwo Białego Domu natychmiast rozpoczął działania mające na celu przywrócenie funkcjonalności serwisów i zminimalizowanie potencjalnych strat".