​Piotr Woyciechowski: Najlepszą obroną przed przemysłem pogardy jest atak

„Najlepszą obroną przed przemysłem pogardy jest atak oraz obojętność na nagonki prasowe.

youtube.com/print screen
„Najlepszą obroną przed przemysłem pogardy jest atak oraz obojętność na nagonki prasowe. Jak widać archipelag polskości konsekwentnie i nieodwołalnie rozlewa się po terenie całego kraju” – mówi Piotr Woyciechowski, członek Komisji Likwidacyjnej i Weryfikacyjnej WSI, ekspert ds. służb specjalnych, a także kandydat do rady powiatu wołomińskiego z listy PiS w najbliższych wyborach samorządowych (okręg nr 4, pozycja na liście 10).

Jest Pan historykiem i specjalistą od służb specjalnych. Skąd pomysł, by startować w wyborach samorządowych?
– Drobne sprostowanie. Nie jestem historykiem. Z wykształcenia jestem politologiem. Wcześniej ukończyłem studia astronomii na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Rzeczywiście, pozazawodowo zajmuję się problematyką służb specjalnych. W niedalekiej przeszłości brałem udział w pracach Komisji Likwidacyjnej WSI oraz w Komisji Weryfikacyjnej ds. WSI. Przez szereg lat pracowałem jako ekspert w sejmowych komisjach oraz opublikowałem wiele specjalistycznych artykułów w prasie ogólnopolskiej. Dlaczego postanowiłem kandydować do rady powiatu wołomińskiego i szerzej, dlaczego biorę udział w wyborach samorządowych? Przede wszystkim, aby odbudowywać archipelagi polskości na terenie wspólnot lokalnych. Bronić i rozwijać naszą tożsamość narodową. Zapewnić młodzieży patriotyczną edukację i przeciwdziałać jej deprawacji. Mała ojczyzna, jaką jest powiat czy też gmina jest doskonałym do tego miejscem.

Dlaczego startuje Pan w powiecie wołomińskim?
– Z powiatem wołomińskim, a dokładnie z miastem Zielonka, które jest położone na terenie powiatu, jestem związany od dzieciństwa. Tutaj uczęszczałem do szkoły podstawowej, zawierałem pierwsze przyjaźnie. Prawie wszyscy moi koledzy i koleżanki z liceum ogólnokształcącego, które ukończyłem, pochodzili z Zielonki, Ząbek, Wołomina i innych miejscowości zlokalizowanych wzdłuż trasy kolejowej Warszawa Wileńska – Wołomin. Znam dość dobrze te tereny i problemy mieszkańców.

„Wołomin; kiedyś miasto mafii, dziś PiS” – tak zatytułował jeden z tekstów postkomunistyczny tygodnik „Przegląd”.  Faktycznie, PiS wygrał także ostatnie wybory do Parlamentu Europejskiego w powiecie wołomińskim. Co sprawia, że na tym terenie prawica zwycięża?
– Czy miasto mafii, to lekka przesada? Stare – nowe dzieje, zważywszy na niedawne aresztowania części członków zarządu SKOK-u w Wołominie, za wyłudzenie na kwotę ponad 300 mln, powiązanymi z byłymi oficerami Wojskowych Służb Informacyjnych. Może właśnie dlatego, że program Prawa i Sprawiedliwości obejmuje bezwzględną walkę z podobnymi patologiami, znalazł uznanie wśród mieszkańców i realne poparcie liczone wynikiem wyborczym.

Czym zamierza Pan się zajmować, jeżeli wygra Pan wybory?
– Zapewne to panią zaskoczy, ale przede wszystkim edukacją i polityką prorodzinną. Jestem mężem, ojcem i głową pięcioosobowej rodziny. Z autopsji wiem, co oznacza dla rodziny wielodzietnej pozostawiane jej przez państwo sobie samej. Skoro państwo polskie w skali makro praktycznie nie udziela odczuwalnej pomocy rodzinom wielodzietnym i nie zachęca rodaków do zakładania rodzin, należy to czynić w skali mikro w granicach możliwości władz lokalnych. Druga sprawa to edukacja. Na poziomie aktywności wspólnot lokalnych i jej emanacji we władzach samorządowych trzeba postawić tamę obecnej polityce deprawacji młodzieży.

W Wołominie udało się upamiętnić pomnikiem śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W Warszawie pomnika ofiar Smoleńska nie ma do dziś. „GW”; atakowała także wasze działania dotyczące pomnika. Jak udało się wam przezwyciężyć te ataki?
– Najlepszą obroną przed przemysłem pogardy jest atak oraz obojętność na nagonki prasowe. Jak widać archipelag polskości konsekwentnie i nieodwołalnie rozlewa się po terenie całego kraju. Widać to po podobnych aktywnościach społecznych jak wypadku społeczności miasta Wołomin. Inicjatywa upamiętniająca śp. Prezydenta RP – Lecha Kaczyńskiego, to nie ostatnie nasze słowo w upamiętnieniu oficer tragedii smoleńskiej. Będę jeszcze inne inicjatywy.

 

 



Źródło: niezalezna.pl

Magdalena Michalska
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo