W niedzielę w nocy, gdy protestujący zgromadzeni wokół pomnika skandowali antyrosyjskiej hasła. "Charków to Ukraina" krzyczeli. Gubernator regionu Ihor Baluta podpisał rozkaz o demontażu pomnika. Wydarzenie było opisywane przez media.
Prorosyjscy demonstranci w lutym, kiedy usunięto Wikotra Janukowycza bronili tego posągu.
Ukraiński minister spraw wewnętrznych Arsen Awakow napisał na Facebooku, że dał rozkaz policji, aby zapewnić bezpieczeństwo ludziom, nie idolowi.
"Lenin? Niech spadnie ..." - napisał.
Mieszkańcy Charkowa nie chcą, by w ich mieście doszło do zamieszek tak jak w innych regionach Ukrainy – w Ługańsku i Doniecku.
Zobacz wideo
