Teraz będzie się nim zajmować jeszcze intensywniej, bowiem szef NFZ złożył zawiadomienie w sprawie nadużyć, których miał w tym szpitalu dopuścić się chirurg. Działania te oparte zostały na raporcie... sprzed roku, który nikogo po drodze nie zainteresował. Przypomniano sobie o nim, gdy Jędrzejewski stał się niewygodny dla władzy. Choć trudno jednoznacznie się wypowiadać w sprawie prawdziwości zarzutów, nie sądzę, by mając coś na sumieniu, chirurg narażał się na konflikt z władzą i zainteresowanie prokuratury. Szef NFZ sam jest ostatnio w politycznych i wizerunkowych opałach, co stawia jego motywacje pod dużym znakiem zapytania.