„Zachowanie niezależności i autorytetu wymiaru sprawiedliwości, w tym prokuratury, stanowi jeden z fundamentów demokratycznego systemu instytucjonalnego. Prokuratura nie może stać się narzędziem w sporach między podmiotami politycznymi ani areną dla bieżących interesów politycznych czy walki o władzę. Aby to wyraźnie podkreślić, złożyłem dziś – za pośrednictwem pełniącej obowiązki prezydenta – rezygnację wraz z oświadczeniem skierowanym do wicemarszałka parlamentu, w którym wnioskuję o zakończenie mojego mandatu z dniem 25 sierpnia 2026 roku”
– napisał Nagy w oświadczeniu cytowanym przez węgierskie media.
Ustępujący prokurator generalny stwierdził, że rezygnuje ze stanowiska, kierując się dobrem tej instytucji.
„Funkcjonowanie i niezależność prokuratury nie mogą w żadnym wypadku ucierpieć z powodu niemoralnych, motywowanych politycznie sporów, jakie narosły wokół osoby prokuratora generalnego. Nie chcę dłużej uczestniczyć w konflikcie wywołanym wokół mojej osoby – konflikcie opartym na fałszywych przesłankach, służącym celom politycznym i przyczyniającym się do dalszego podważania zaufania do instytucji” - ogłosił Nagy.
Obecny prokurator generalny piastuje swój urząd od czerwca 2025 roku, a w samej prokuratorze generalnej pracuje od roku 2012.
Żądania Magyara
W poniedziałek Magyar zaapelował do Forsthoffer, przewodniczącej parlamentu, która tymczasowo pełni obowiązki prezydenta, o odwołanie prokuratora generalnego. Magyar powołał się przy tym na sprawę zatrzymania konwoju ukraińskiego banku oraz brak działań w sprawie „zniknięcia środków publicznych powiązanych z fundacjami Narodowego Banku Węgier”.
Premier przypomniał, że domagał się od prokuratury wszczęcia dochodzenia w sprawie „ukraińskiego konwoju ze złotem”. - Z pewnością do tego nie dojdzie, dopóki na stanowisku pozostaje marionetka poprzednich rządzących – zaznaczył Magyar, odnosząc się do prokuratora generalnego.
Zatrzymanie ukraińskiego konwoju
Na początku marca węgierskie służby zatrzymały dwa pojazdy należące do ukraińskiego państwowego Oszczadbanku wraz z siedmioma jego pracownikami. Wszystkie przewożone środki - 40 mln dolarów, 35 mln euro oraz 9 kg złota - zostały skonfiskowane.
Portal VSquare, cytując źródła bliskie sprawie, przekazał pod koniec marca, że celem zatrzymania konwoju ukraińskiego banku nie było egzekwowanie prawa, ale wywołanie kryzysu dyplomatycznego między Węgrami i Ukrainą, który mógłby przynieść korzyści ówczesnemu premierowi Viktorowi Orbanowi w przedwyborczej kampanii. Portal Telex informował w czerwcu, że Orban osobiście podjął decyzję o zatrzymaniu konwoju.
Węgry zwróciły Ukrainie całą zajętą sumę na początku maja - po wyborach parlamentarnych wygranych przez partię Tisza obecnego premiera Magyara, ale jeszcze przed jego zaprzysiężeniem na nowego szefa rządu. 17 czerwca Magyar ogłosił, że Węgry wszczynają wewnętrzne postępowanie mające wyjaśnić decyzje organów państwowych w sprawie ukraińskiego konwoju.