Od 13 grudnia 2023 r. mieliśmy już paplaninę o deregulacji, reindustrializacji i patriotyzmie gospodarczym. Był „rok przełomu”, „Polska piastowska” i sporo gadaniny o 20. gospodarce świata. Były też próby przekonywania opinii publicznej, że dopiero po „niezbędnych korektach” i rozliczeniach zawartych w audytach CPK ruszy, że ho, ho! Aż sam Tusk w pewnym momencie ewidentnie się pogubił. Bo wszystko to słowa rzucane na wiatr – Polska za rządów koalicji 13 grudnia to szereg synekur dla samych swoich: od kultury, przez urzędy publiczne, aż po spółki Skarbu Państwa. Przekonujemy się o tym niemal codziennie. Panie premierze, w kosmos toby trzeba było wysłać różnych Kacprzyków i jego mocodawców. Wtedy zwykli Polki i Polacy mogliby znów lepiej żyć we własnym kraju.
Kogo wysłać w kosmos?
Słyszę, że premier Donald Tusk planuje wielką odyseję kosmiczną. Rok w rok lider Koalicji Obywatelskiej swoim zwyczajem ogłasza wielki przełom, przyspieszenie czy pakiet reform. Zmieniają się tylko nazwy inicjatyw pod publiczkę.