Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Konrad Wysocki
12.06.2026 09:00

USA mówią „sprawdzam”

Zwiększenie amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce leży zarówno w naszym interesie geopolitycznym, militarnym, jak i biznesowym. Do tej kwestii chyba nie trzeba nikogo przekonywać.

Już teraz jesteśmy strategicznym partnerem Waszyngtonu, a po ulokowaniu w Polsce stałej obecności wojsk US Army przeskoczymy na najwyższy możliwy szczebel. Gdy szef BBN Bartosz Grodecki mówi o tym, że w tej kwestii otworzyło się „okienko możliwości”, po stronie naszych rządzących nie może być nic innego jak przedstawienie takiej oferty Amerykanom, by rzeczone okno, niczym podczas burzy, nie zatrzasnęło się na dobre. Deklaracje to za mało. Na stół muszą zostać wyłożone konkrety, związane z podziałem kosztów takiej obecności (tzw. uzgodnienia HNS), budową infrastruktury, logistyką, zabezpieczeniem itp. Pentagon mówi „sprawdzam” i dopiero wtedy, gdy zobaczy po polskiej stronie mocne karty, zdecyduje się wejść w tę grę. Trudno o bardziej dogodny moment na tego typu ustalenia. One nie będą trwały krótko, co nabiera szczególnego znaczenia w dobie niespokojnych czasów. To kluczowy sprawdzian dla wzmocnienia naszych zdolności obronnych i więzi z USA. Test, w którym rządząca klasa polityczna nie ma marginesu na błąd.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE