Paweł Miter autor prowokacji ujawniającej aferę z udziałem sędziego Ryszardowi Milewskiemu, został zatrzymany. Lista zarzutów jest długa: usiłowanie oszustwa, płatna protekcja, podrabianie dokumentów, działania w celu  oskarżenia innej osoby, podawanie się za funkcjonariusza publicznego. - Wszystkie zarzuty dotyczącą sprawy Milewskiego – mówi Grzegorz Szklarz Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

Jak pisaliśmy w lipcu 2013 r. Paweł Miter złożył już zeznania w zielonogórskiej prokuraturze. Mimo to śledczy postanowili wystawić za nim list gończy i w sobotę został zatrzymany we Wrocławiu.

We wrześniu 2012 r. do prezesa sądu okręgowego w Gdańsku, Ryszarda Milewskiego zadzwonił Paweł Miter, podając się za asystenta szefa kancelarii premiera Tomasza Arabskiego. Prezes Milewski przekazał datę posiedzenia sądu, na którym miała zapaść decyzja o dalszym areszcie prezesa Amber Gold. Ustalał z rzekomym pracownikiem kancelarii premiera również skład sędziowski gwarantując, że "jest zaufany".
 
Treść rozmowy opublikowała "Gazeta Polska Codziennie" co spowodowało usunięcie sędziego Milewskiego z funkcji prezesa sądu okręgowego w Gdańsku.
Decyzję w tej sprawie 27 września 2012 r. podjął ówczesny minister sprawiedliwości Jarosław Gowin.

Dopiero w połowie stycznia 2014 roku Sąd Dyscyplinarny przy Sądzie Apelacyjnym w Warszawie uznał Milewskiego za winnego „uchybienia godności urzędu”. Sąd dyscyplinarny usunął ostatecznie sędziego z funkcji prezesa sądu okręgowego w Gdańsku. Sędziowie uznali, że naraził godność funkcji, którą pełnił. Ponadto sąd stwierdził, że nagranie rozmowy Pawła Mitera z Milewskim jest wiarygodne. Były prezes sądu dowodził, że zostało zmanipulowane. Wyrok był nieprawomocny. Po jego uprawomocnieniu Milewski przez pięć lat nie mógłby awansować, ani zostać członkiem kolegium sądu.

Kara wobec Ryszarda Milewskiego „razi łagodnością, co czyni ją niewspółmierną do wagi i szkodliwości czynu” - napisał minister sprawiedliwości Marek Biernacki w zażaleniu na wyrok sądu dyscyplinarnego wobec byłego prezesa sądu w Gdańsku.