​Polacy na Ukrainie: Majdan jest „koniecznością”!

Dawid Wildstein

Publicysta \"Gazety Polskiej\" i \"Nowego Państwa\", był dyrektorem publicystyki w TVP Info

Kontakt z autorem

  

W polskiej prasie bardzo często pojawia się opis Majdanu na Ukrainie, w którym demonstracje antyjanukowyczowe przedstawiane są jako zagrożenie dla Polaków na Ukrainie. Postanowiliśmy się więc spytać mieszkających na Ukrainie Polaków, ludzi związanych z polskimi organizacjami na Ukrainie, mieszkańcami Kresów. Okazuje się, że popierają oni Majdan, oraz widzą w nim szansę dla naszych rodaków żyjących na Ukrainie.

Jak stwierdza Franciszek Miciński, prezes Związku Polaków Ukrainy ChmielnicczyznyPopieramy Majdan i ludzi, którzy tam protestują. Sami co tydzień wysyłamy autobus darów i pomocy dla nich. Sami też mamy dyżury na Majdanie”. W podobnym tonie wypowiada się Antoni Stefanowicz, prezes Związku Polaków Ukrainy z KijowaPolacy mieszkający na Ukrainie nie boją się Majdanu i popierają go w miarę możliwości. Oczywiście jako organizacja nie możemy włączać się aktywnie w polityczne spory takie jak Majdan. Ale jestem pewny, że jeśli demokracja zwycięży, to będzie to dobre dla wszystkich mieszkańców Ukrainy, w tym Polaków”.

Jerzy Wójcicki, Redaktor gazety „Słowo Polskie”, Prezes Stowarzyszenia „Kresowiacy”, mieszkający w Winnicy (miasto na wschodnim Podolu) zgodził się udzielić niezalezna.pl dłuższego wywiadu.
Czy postrzegasz Majdan jako zagrożenie dla Polaków?
Majdan w jest „koniecznością” dla Polaków Ukrainie. I Polacy na Ukrainie mają tego świadomość. Trudno znaleźć kresowiaka, który by chociaż raz nie był na Majdanie w swojej miejscowości [po kijowskim Majdanie, analogiczne formuły protestów pojawiły się w innych miastach – red]. Więcej – Polacy są drugą po Ukraińcach narodowością, najliczniej przedstawioną w „majdanowym” ruchu wyzwoleńczym.

Pojawia się często argument, że za Janukowycza było Polakom lepiej – co o tym powiesz?
Za Janukowycza Polacy nie odczuli żadnego realnego wsparcia, jako mniejszość narodowa. Wciąż pojawiały się przeszkody w rejestrowaniu Partii Polaków Ukrainy. Transporty humanitarne, kierujące się do parafii rzymskokatolickich (90% - Polacy), były i nadal są przetrzymywane przez długie miesiące w składach celnych. Owszem, dzisiejszy rząd nie prześladuje Polaków, ale i nie pomaga, a, jak widać na przytoczonych przykładach – często przeszkadza w różnych inicjatywach polskich.

Ale czy nie powinniśmy obawiać się ideologii neobanderowskiej?
Wizja „neobanderyzmu” na Ukrainie jest po części trafna. Radykalne hasła można usłyszeć prawie na każdym majdanowym wiecu. Ale trzeba zrozumieć, że i sama Svoboda się rozwija. Dzisiejszy aktywista tej partii często ma polskie pochodzenie, a nawet może być rzymskim katolikiem (np. przewodniczący winnickiego obwodowego ośrodka „Swobody” - Oleksij Furman). Najczęściej bywa w Polsce i traktują Polaków jako najważniejszych sojuszników w walce o zmianę systemu władzy.

Czy Majdan jest szansą dla Polaków żyjących na Ukrainie?
Ukraińscy Polacy od wielu lat nie byli zbyt aktywni w życiu politycznym i społecznym własnego kraju. Majdan jest wyrazem tego, że polska tożsamość narodowa budzi się z niepamięci i potrzebuje moralnego wsparcia ze strony rodaków w kraju. Ludzie Majdanu postrzegają Polskę jako pierwszego sojusznika w walce na drodze do upragnionej Europy i trudno znaleźć tych, kto jątrzy stare rany ale i takie osoby się zdarzają. Zaś Politycy Majdanu nie sprzeciwiają się udziałowi Polaków w akcjach organizowanych przez KS "Majdan" i nie protestują przeciwko polskim flagom na wiecach. Sami zaś Polacy Ukrainy pragną realizować swoje ambicje narodowościowe i po upadku reżimu zostać aktywnymi członkami samorządów a nawet utworzyć polską grupę parlamentarną. Jest w tej sprawie wstępne porozumienie z innymi opozycyjnymi siłami i jest chęć wspólnej, dalszej walki.
 
Różne portale w Polsce, nazywające siebie „głosem” Polaków na Ukrainie, mówią, ze nie należy popierać Majdanu, że ten, kto go popiera, działa na szkodę naszych rodaków mieszkających na Wschodzie. Zgadza się Pan z tym? Czy te portale mówią w Pana imieniu?
Te portale są tworzone w Polsce. Z ich perspektywy typowy Ukrainiec wygląda jak esesman, wykrzykujący hasło „Sława Ukraini”. Ja zaś widzę patriotów, którzy codziennie trafiają do więzienia, aresztowani we własnych mieszkaniach. Którym podpala się samochody. A oni i tak mają siłę i odwagę by wychodzić i otwarcie mówić o swoich przekonaniach. Jestem pewien, że nikt z red. nacz. wspomnianych przez Pana mediów nie był na Majdanie w Kijowie, nie widział ogromnej ilości Polaków, którzy przewijają się przez tą „wyspę swobody” w przeciągu dnia. Inaczej nie podawałby takich bzdur, jak te, które czasem są na tych portalach publikowane. Wracając do Majdanu. Polskie flagi widnieją na każdym wiecu a polski stolik w centrum prasowym zawsze jest oblegany przez obywateli RP. W związku z tym po raz kolejny zwracam się z apelem do rodaków w Kraju. Sięgnijcie po opinie waszych kolegów-Polaków z Kijowa, Winnicy, dawnego Płoskirowa, czy Kamieńca Podolskiego zamiast pisać artykuły, pełne nienawiści i niechrześcijańskiego gniewu.

A oczekuje Pan czegoś od polskich władz?
Polacy Ukrainy oczekują od Polski po pierwsze wniesienia na forum Eurokomisji wniosku o wprowadzenie sankcji wobec Janukowycza i członków Partii Regionów. Oczekują też poddania krytyce te polskie media (w tym i kresy.pl), które żerują na tematyce banderowskiej i odradzają Polakom w kraju udzielania pomocy rodakom i Ukraińcom na majdanach. Oczekujemy też konkretnej stanowiska polskiego rządu - skrytykowania milicyjno-bandyckich formacji na ulicach Kijowa i miast wschodniej Ukrainy, oraz apelu do służby bezpieki Ukrainy by nie zastraszała przedstawicieli mniejszości narodowych, którzy razem z Ukraińcami stanęli w jednym szeregu przeciwko przemocy i bezprawiu.
 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Tatry: Uwaga na lawiny i niedźwiedzie!

Widok na Giewont / Marek Slusarczyk [CC BY 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/3.0)]

  

Ratownicy TOPR ogłosili dziś pierwszy, najniższy, stopień zagrożenia lawinowego. Zagrożenie występuje na szczytach Tatr. W Tatrach można napotkać niedźwiedzie, które intensywnie żerują.

W dniu dzisiejszym warunki do uprawiania turystyki są bardzo niekorzystne. Wszystkie szlaki są mokre i śliskie. Od wysokości około 1600 m n.p.m. zalega świeży śnieg i występują oblodzenia

 – czytamy w komunikacie Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Pierwszy stopień zagrożenia lawinowego oznacza, że w bardzo stromym lub ekstremalnym terenie turysta może wyzwolić lawinę. Prawdopodobne jest też samorzutne schodzenie małych lawin. Lawinowa jedynka obowiązuje także na najwyższych szczytach słowackich Tatr.

W Tatrach można napotkać niedźwiedzie, które intensywnie żerują. Przed zimą muszą bowiem zgromadzić odpowiednie zapasy tłuszczu, aby zapaść w sen. W razie spotkania z niedźwiedziem, należy spokojnie, bez gwałtownych ruchów, oddalić się w przeciwnym kierunku – radzą przyrodnicy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl