Igrzyska w Soczi pretekstem dla Putina, aby wtargnąć do Gruzji

Wojska rosyjskie wtargnęły na teren Gruzji i zajęły 11 kilometrów jej terytorium. Moskwa bezczelnie tłumaczy, że to "rozwiązanie tymczasowe" na czas olimpiady w Soczi.

mil.ru
Wojska rosyjskie wtargnęły na teren Gruzji i zajęły 11 kilometrów jej terytorium. Moskwa bezczelnie tłumaczy, że to "rozwiązanie tymczasowe" na czas olimpiady w Soczi. Dawniej podczas igrzysk wojny zawieszano, dziś Władimir Putin zdaje się ją prowokować.

Ruchem Rosji zaniepokojone jest NATO i skrytykowało Moskwę, a władze Gruzji potępiło taki akt agresji.

Aneksja dotyczy teren należącego do Abchazji, uważanego przez niemal cały świat za terytorium gruzińskie,  choć Rosja (od wojny w 2008 r.) traktują ją jako niezależne terytorium.

Szef NATO Anders Fogh Rasmussen stwierdził wczoraj - po spotkaniu z gruzińskim premierem Iraklim Garibashvilim: - Bardzo niepokoi nas ta sytuacja.

Władze Gruzji nie wyraziły zgody na zajęcie części ziem Abchazji. Gruzja protestuje po tym jak Rosja przesunęła granicę o jedenaście kilometrów wgłąb Abchazji. Rząd w Tibilisi wyraził „głębokie zaniepokojenie” po „nielegalnej ekspansji”.

Premier Garibaszwili podejrzewa, że: "może dojść i do innych prowokacji, lecz nie spodziewamy się niczego nadzwyczajnego, bo co może być gorsze niż to co mamy obecnie - 20 proc. kraju pod okupacją".

 

Źródło: onet.pl,niezalezna.pl

gb
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo