Doniósł na załogę Jaka-40 po Smoleńsku, teraz będzie trząsł polską armią

Prezydent Bronisław Komorowski wręczy dziś akt mianowania na dowódcę generalnego rodzajów sił zbrojnych gen. broni pilotowi Lechowi Majewskiemu, dotychczasowemu dowódcy Sił Powietrznych.

Sgt Araceli Alarcon (US Air Force); http://pl.wikipedia.org/wiki/Domena_publiczna
Prezydent Bronisław Komorowski wręczy dziś akt mianowania na dowódcę generalnego rodzajów sił zbrojnych gen. broni pilotowi Lechowi Majewskiemu, dotychczasowemu dowódcy Sił Powietrznych. Kandydatura gen. Majewskiego wzbudziła sporo kontrowersji, ponieważ „wsławił się” on złożeniem doniesienia na załogę Jaka-40, który 10 kwietnia 2010 r. wylądował w Smoleńsku przed katastrofą w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych.

W myśl reformy systemu dowodzenia od nowego roku przestaną istnieć dowództwa poszczególnych rodzajów sił zbrojnych. Od stycznia będą działać dwa główne dowództwa: Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych, odpowiedzialne za szkolenie, przygotowanie sił zbrojnych do działań i funkcjonowanie wojska w czasie pokoju, oraz Dowództwo Operacyjne RSZ, dowodzące (tak jak obecnie) siłami wydzielonymi do misji zagranicznych, a w razie potrzeby przejmujące dowodzenie w czasie kryzysu lub wojny.

Decyzja ws. objęcia przez gen. Majewskiego funkcji dowódcy generalnego rodzajów sił zbrojnych ma zostać podana w sobotę. Wcześniej szef BBN Stanisław Koziej zachwalał kandydaturę gen. Majewskiego i podkreślał jego doświadczenie związane zarówno z dowodzeniem Siłami Powietrznymi, jak i z pracą w Sztabie Generalnym oraz na arenie międzynarodowej.

Przypomnijmy, że to właśnie gen. Majewski złożył do prokuratury zawiadomienie w sprawie nieprawidłowości w szkoleniu pilotów 36. specpułku, a także złożył doniesienie na załogę Jaka-40, który 10 kwietnia 2010 r. wylądował w Smoleńsku przed katastrofą w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych.

Generał był wielokrotnie krytykowany za konflikty ze swoim poprzednikiem - gen. Andrzejem Błasikiem, który zginął pod Smoleńskiem. Wdowa po generale Błasiku zarzuciła nawet Majewskiemu, że pod groźbą utraty stanowisk zabronił oficerom bronić nieżyjącego generała.
 

 

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo