Prof. Andrzej Zoll, szef komisji etyki Polskiej Akademii Nauk, po raz kolejny atakuje naukowców badających katastrofę smoleńską. Nazywa ich "sektą smoleńską" i odmawia im kompetencji do zajmowania się tą sprawą. Wcześniej z równą pasją prof. Zoll występował przeciw "dzikiej" lustracji.

"Trudno rozmawiać z sektą smoleńską - bo tak to trzeba nazwać - bo trudno przekonać ludzi, którzy w coś wierzą. Wiara zawsze jest różna od wiedzy. Jeśli wiem, to nie potrzebuję wiary" - powiedział prof. Andrzej Zoll w rozmowie z Agnieszką Kublik z "Gazety Wyborczej".

"Wszyscy jesteśmy winni, że gdy tylko pojawiły się teorie spiskowe, nie zareagowaliśmy mocno. Ale czuliśmy się zastraszeni i zaszantażowani, że jeśli zabierzemy głos, staniemy się zdrajcami. Tamta strona gra nieczysto" - dodał.

Prof. Zoll jest pupilkiem "salonu" III RP nie od wczoraj. W 2007 r., gdy PiS próbował przeprowadzić lustrację na uczelniach wyższych, prof. Zoll protestował. O wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który zablokował oczyszczenie nauki z agentów, mówił: "Trzeba głośno mówić, że to nie jest wyrok przeciwko lustracji, lecz przeciwko takiej lustracji, która zagraża wolnościom i prawom obywatelskim" (tygodnik "Przegląd" nr 21/2007). I przyznawał: "W 1998 r., gdy byłem przewodniczącym Rady Legislacyjnej, opiniowaliśmy projekt ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Nie zostawiliśmy suchej nitki na tym projekcie. Niestety, został on przyjęty, czego skutki widzimy". W 2006 r., gdy Lech Kaczyński zaproponował ujawnienie agentów WSI, Zoll komentował: "Uważam, że w tej kwestii rysuje się bardzo dużo wątpliwości przemawiających jednak za tym, by tego nie robić".

Niedawno kierowana przez Zolla komisja etyki PAN wydała oświadczenie atakujące niezależnych ekspertów badających katastrofę smoleńską. Komisja zarzuciła im uleganie „wpływom ze strony politycznych grup nacisku”. Jak jednak sprawdził portal niezalezna.pl - powiązania ze światem polityki występują w samej komisji Zolla, np. jej wiceprzewodniczący prof. dr hab. Maciej Grabski prywatnie jest ojcem wiceprzewodniczącej klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Wśród kilku członków komisji jest też prof. dr hab. Piotr Węgleński – polski biolog i genetyk, który w 2010 r. z rekomendacji klubu parlamentarnego PO został powołany w skład rady programowej Polskiego Radia. Zaangażowania politycznego nie można również odmówić samemu Zollowi, który w latach 1998–2000 był przewodniczącym Rady Legislacyjnej przy premierze Jerzym Buzku (dziś PO), a później pracował jako społeczny doradca ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego w rządzie PO.