Sejm nie przyjął obywatelskiego wniosku o przeprowadzenie referendum edukacyjnego ws. obowiązku szkolnego sześciolatków.

Za wnioskiem głosowało 222 posłów, przeciw - 232.  Po ogłoszeniu wyników rodzice zebrani na trybunach sejmowych zaczęli krzyczeć: "Hańba" i "Wstydźcie się". Tusk poproszony przez dziennikarzy o komentarz do tych okrzyków odpowiedział: "Ja w ogóle nie lubię, jak ktoś tak krzyczy".

Dwóch posłów PSL - Eugeniusz Kłopotek i Andrzej Dąbrowski - zagłosowało za wnioskiem, czyli wyłamało się z dyscypliny partyjnej.

Głosowanie poprzedziła gorąca debata. Niestety, posłowie koalicji nie chcieli dopuścić nawet do przerwy przed głosowaniem. "Mamy problem. Władza odmawia suwerenowi, czyli narodowi, prawa do decydowania" - skomentował rezultaty socjolog dr Tomasz Żukowski.

Inicjatorzy referendum - Stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców - zebrali prawie milion podpisów pod wnioskiem o jego przeprowadzeniem. Chcą, by w referendum zadać pięć pytań: 1. Czy jesteś za zniesieniem obowiązku szkolnego sześciolatków? 2. Czy jesteś za zniesieniem obowiązku przedszkolnego pięciolatków? 3. Czy jesteś za przywróceniem w liceach ogólnokształcących pełnego kursu historii oraz innych przedmiotów? 4. Czy jesteś za stopniowym powrotem do systemu: 8 lat szkoły podstawowej plus 4 lata szkoły średniej? 5. Czy jesteś za ustawowym powstrzymaniem procesu likwidacji publicznych szkół i przedszkoli?