Zachód posłuchał Polski. Szynkowski vel Sęk: Opinia publiczna lepiej rozumie polskie racje niż liderzy państw

- Świadomość opinii publicznej, także na Zachodzie, jest inna niż rok temu i w opinii publicznej zrozumienia dla racji polskiego rządu jest znacznie więcej, niż wśród liderów Zachodu. Dostrzegam w tym nadzieję, że nie tak łatwo będzie zamrozić konflikt na Ukrainie - powiedział w TV Republika minister ds. europejskich, Szymon Szynkowski vel Sęk. Jego zdaniem, propozycje takie, jak Emmanuela Macrona ws. "gwarancji bezpieczeństwa dla Rosji", "nie mogą być poważnie rozpatrywane".

screen TV Republika

Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział w sobotę, że Zachód powinien rozważyć, jak odpowiedzieć na zgłaszaną przez Rosję potrzebę uzyskania gwarancji bezpieczeństwa, jeśli Władimir Putin zgodzi się na negocjacje w celu zakończenia wojny z Ukrainą. W wywiadzie dla CBS News Macron powiedział, że polityka izolacji jest najgorsza, szczególnie wobec takiego lidera, jakim jest Putin.

Wypowiedź francuskiego przywódcy spotkała się z głośną krytyką ze strony przedstawicieli państw NATO oraz Ukrainy. Dzisiaj Macron "odrzucił kontrowersje tam, gdzie ich nie ma”.

- Myślę, że nie powinniśmy robić wielkiej sprawy z tego, co powiedziałem (…) Zawsze mówiłem to samo, to znaczy, że w końcu w rozmowach pokojowych będą tematy terytorialne dotyczące Ukrainy i należą one do Ukraińców oraz będą tematy bezpieczeństwa zbiorowego i architektury bezpieczeństwa w całym regionie – dodał prezydent Francji.


Pytany w TV Republika o ocenę sobotniej deklaracji Macrona minister ds. europejskich, Szymon Szynkowski vel Sęk, stwierdził, że takie propozycją "nie mogą być poważnie rozpatrywane".

- Tego rodzaju propozycje, które pojawiają się w ostatnich tygodniach, które miałyby doprowadzić do jakiegoś rodzaju zawieszenia broni kosztem - tak naprawdę - bezpieczeństwa europejskiego oraz Ukrainy, nie mogą być w żaden sposób poważnie rozpatrywane, ponieważ one długofalowo zachęcają tylko Rosję do tego, by posługiwać się agresją jako narzędziem polityki międzynarodowej

- ocenił minister.

- To, co my musimy osiągnąć, co musi być naszym krótkoterminowym celem by osiągnąć długoterminową stabilizację w Europie, jest osiągnięcie stanu, w którym Rosja zrozumie, że z agresji na inne państwo ponosi się tylko straty, nie ponosi się żadnych zysków. Rosja nie może ponieść żadnego zysku, a musi ponieść same straty w związku z agresją na Ukrainę. (...) Tym się różni Rosja od państw cywilizowanych, że w prawie międzynarodowym agresja nie może być narzędziem uprawiania polityki zagranicznej, Rosja uważa inaczej, a prawo międzynarodowym jest czymś teoretycznym - dodał.

Na sugestię Tomasza Sakiewicza, że zamrożenie wojny może przynieść jeszcze gorsze skutki, bo Rosja zyska czas na dozbrojenie się, Szynkowski vel Sęk odparł, że na Zachodzie dostrzegalna jest zmiana podejścia do Rosji i wojny.

- Świadomość opinii publicznej, także na Zachodzie, jest inna niż rok temu. Wtedy nikt nie wierzył wtedy w to, że agresja Rosji na Ukrainie jest w ogóle realna. Dzisiaj widać, że na Zachodzie jest świadomość tego, że jest to realne zagrożenie, (...) że mogą spaść rakiety w wyniku incydentu na terytorium NATO, że ta agresja realna. Postrzeganie tego, nawet w Niemczech, zmieniło się o 180 stopni. Rząd niemiecki, nawet jeśli nie ma ochoty wspomagać Ukrainy, to nie ma innego wyjścia. Musi wysyłać broń, wprowadzać sankcje, bo opinia publiczna tego oczekuje. Liczę na to, że ta zmiana jest połączona z naciskiem i mocniejszym głosem krajów Europy Środkowo-Wschodniej, na czele których stoi Polska, gdzie wykorzystujemy ten czas aktywnie. (...) W opinii publicznej zrozumienia dla racji polskiego rządu jest znacznie więcej, niż wśród liderów. Dostrzegam w tym nadzieję, że nie tak łatwo będzie zamrozić konflikt na Ukrainie

- ocenił.

 

 



Źródło: TV Republika

 

md
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo