Po zadymie w Sejmie. Szwed: Sygnał dla opozycji przyszedł od Tuska, że trzeba ostro zaatakować

Sejmowe głosowanie nad projektem uchwały o uznaniu Rosji za państwo sponsorujące terroryzm nie odbyło się, ponieważ opozycji nie spodobała się poprawka o Smoleńsku zgłoszona przez PiS. - To decyzja skandaliczna, nie do zaakceptowania – powiedział w rozmowie z Katarzyną Gójską Stanisław Szwed, wiceminister rodziny i polityki społecznej.

Donald Tusk
Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Wczoraj Sejm miał głosować nad uchwałą uznającą Rosję za państwo sponsorujące terroryzm. Podczas wieczornej debaty reprezentanci klubów zgodnie wyrazili poparcie dla uchwały. W debacie do projektu uchwały została zgłoszona poprawka PiS, która wywołała sprzeciw opozycji.

"Federacja Rosyjska jest bezpośrednio odpowiedzialna za zestrzelenie samolotu malezyjskich linii lotniczych (lot MH17) w lipcu 2014 r., kiedy to zginęło 298 pasażerów i członków załogi, oraz za katastrofę samolotu polskich sił powietrznych (lot 101) w Smoleńsku (Rosja) w kwietniu 2010 r., w której zginęło 96 osób znajdujących się na pokładzie, w tym Prezydent RP Lech Kaczyński, urzędnicy polskiego rządu, wysocy rangą dowódcy wojsk polskiego i NATO oraz członkowie polskiego parlamentu"

- głosi poprawka.

O sprawę został zapytany w "Sygnałach Dnia" radiowej Jedynki wiceminister Stanisław Szwed.

To decyzja skandaliczna, nie do zaakceptowania. Nie pamiętam kiedy był taki moment, że opozycja wyjęła karty do głosowania. Uchwała bardzo ważna, bo przecież potępiająca Rosję jako państwo terrorystyczne wspierające terroryzm. Przecież zestrzelenie samolotu malezyjskiego - to przecież sprawa oczywista i udowodniona już przez sąd holenderski. Jeśli chodzi o katastrofę smoleńską, to nie mamy żadnej wątpliwości, że Rosja ponosi odpowiedzialność za to katastrofę. Po raz kolejny się okazało niestety, że jeśli rozmawiamy o katastrofie smoleńskiej, to opozycja obwinia naszych rodaków nie Rosję. Absolutnie skandaliczna decyzja

– powiedział wiceminister rodziny i polityki społecznej.

Redaktor przypomniała, że w tej uchwale nie było użytych słów „zamach” czy „zniszczenie” tylko” katastrofę samolotu polskich sił powietrznych w kwietniu 2010”.

„Nikt nie ma wątpliwości, że ani lotnisko nie było przygotowane, ani kontrolerzy nie sprowadzali samolotu w sposób prawidłowy, nie były przekazywane pilotom prawidłowe dane dotyczące i lotniska i pogody. Można powiedzieć, że jest jeden dokument, który stwierdza, że katastrofa smoleńska nie ma nic wspólnego z Federacją Rosyjską - to jest raport Anodiny. Zastanawiam się dlaczego, w świetle trwającej wojny na Ukrainie, posłowie opozycji cały czas bronią raportu Anodiny” – pytała Katarzyna Gójska.

Myślę, że decyzja dotycząca odrzucenia, bo wydawało się, że wszystko jest w zgodzie, że wszyscy x jednej strony poprą uchwałę, ale też do poprawki nie będzie zastrzeżeń. Naraz taka odmiana, histeria totalna w parlamencie. Myślę, że sygnał przyszedł od Donalda Tuska, że trzeba ostro zaatakować tę uchwałę i próbować przerzucić znowu odpowiedzialność na naszą stronę. Myślę, że społeczeństwo ma swój rozum i wie jaką odpowiedzialność ponosi Rosja za tą katastrofę

– dodał Szwed.

 

 



Źródło: niezalezna.pl

 

#polityka

Michał Gradus
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo